Connect with us

Anglia

Bohaterski wyczyn Polaka z UK! Jako jedyny pomógł Brytyjce w potrzebie

Polak z Milton Keynes kilkanaście dni temu pomógł Brytyjce, gdy ta doznała koszmarnej kontuzji nogi. Wdzięczna kobieta poszukuje naszego rodaka.

Published

on

O sprawie piszą lokalne media z Milton Keynes. W czasie wielkanocnej przerwy świątecznej Sally Barrington wybrała się na spacer nad Willen Lake. Towarzyszył jej partner, syn oraz pies.

W pewnym momencie Brytyjka poślizgnęła się i upadła kilkadziesiąt centymetrów niżej w dół zbocza. Z pozoru niegroźnie wyglądające zdarzenie, doprowadziło kobietę do łez.

Okazało się, że Sally tak niefortunnie upadła na kolano, że nie jest w stanie dalej iść o własnych siłach. Uznała z partnerem, że ten powinien biec do domu po samochód i wrócić po nią. Sally w tym czasie chciała „doczłapać” do miejsca, do którego będzie w stanie dojechać samochód.

Ból był jednak tak silny, że Brytyjka zaczęła wymiotować. Nie był jej w stanie pomóc 16-letni syn, a przechodnie zdawali się nie widzieć kobiety w potrzebie.

Wtem na drodze pojawił się mężczyzna uprawiający jogging. Natychmiast podbiegł do płaczącej kobiety, aby jej pomóc. Okazało się, że to Polak! Wziął Sally na ręce i przeniósł blisko kilometr dalej, aż do jezdni.

Stamtąd kobietę odebrał mąż i zawiózł do szpitala. Kontuzja okazała się naprawdę poważna. Brytyjka musiała przejść poważny zabieg. Przez najbliższe 12 tygodni nie może podnosić niczego ciężkiego. Lekarze przyznają, że już nigdy nie będzie mogła biegać.

– Gdyby nie pomoc bohaterskiego Polaka, moja kontuzja mogłaby okazać się znacznie poważniejsza i nie wiadomo, jakby się to wszystko skończyło – przyznaje Sally w rozmowie z serwisem MKCitizens.

– Kiedy napotkany biegacz niósł mnie na rękach, powiedział, że to typowo polski zwyczaj w trakcie wesela. Pan młody przenosi przez próg swoją żonę i symbolicznie zaczynają nową drogę – wspomina kobieta.

– Wszystko działo się tak szybko, że nie zdążyłam nawet podziękować swojemu wybawcy. Napisałam kilka postów na Facebooku, ale bez skutku. Chciałabym odnaleźć Polaka, który jako jedyny podał mi pomocną dłoń i podziękować mu – przyznaje pani Barrington.

Naszemu rodakowi gratulujemy odpowiedniej postawy, a jeśli to czyta, to zachęcamy do kontaktu z Sally Barrington i jej rodziną!

WARTO WIEDZIEĆ: Nowa mutacja koronawirusa w UK! Mieszkańcy tego regionu wezwani przez władze do…

DOMPOLSKI.UK PISAŁ RÓWNIEŻ O: Premier potwierdza: będzie referendum w sprawie powrotu do Unii Europejskiej!

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Anglia

Nie uwierzycie, o ile wzrosły ceny w tej sieci sklepów w UK! Jest mega popularna wśród Polaków!

Published

on

Szokującej analizy dokonał serwis Retail Week. W jednym ze sklepów w UK podniesiono ceny o nawet 80%! Domyślacie się, o jaką sieć chodzi?

Inflacja na Wyspach wzrosła do poziomu 11,1%. To wzrost o 1% w stosunku do wartości z zeszłego miesiąca. Warto jednak nadmienić, że tak wysokiej inflacji nie było od 40 lat w UK!

Realny wskaźnik wzrostu cen wynosi nieco więcej, ok. 14%. Oznacza to, że np. za zakupy spożywcze, za które zapłacimy teraz 114 funtów, rok temu płaciliśmy okrągłą stówkę.

W górę poszły także ceny paliw. Co prawda w okresie sierpień-wrzesień nieco spadły, ale już znowu rosną – tym razem ze względu na decyzję OPEC, a nie przez wydarzenia w UK.

Sieci marketów biją się w tak trudnych czasach o klientów i ogłaszają kolejne promocje. Jeśli chodzi o spożywkę, to prym wiedzie tu Aldi oraz Lidl. A na szarym końcu jest Waitrose.

Okazuje się jednak, że jest inna sieć sklepów na Wyspach, która podniosła ceny jeszcze bardziej. Ba, niektóre produkty kosztują o 80% więcej niż rok temu!

Mowa o szwedzkim gigancie meblowym IKEA. Klienci łapią się za głowę po wejściu do jednego z ich punktów zlokalizowanych w Wielkiej Brytanii.

Retail Week podaje kilka przykładów. Cena zestawu 4 krzeseł i stołu rok temu kosztowała 99 funtów. Dzisiaj zapłacimy za ten sam zestaw 179 funtów! Z kolei za sofę, która rok temu kosztowała 90 funtów, dziś zapłacimy już 150 GBP.

IKEA tłumaczy, że taki stan rzeczy spowodowany jest wzrostem kosztów produkcji. Rosną także stale koszty transportu do Wielkiej Brytanii, stąd aż tak duże podwyżki.

Nie ma się jednak co oszukiwać, jeśli IKEA czegoś z cenami nie zrobi, to niebawem będzie mogła pożegnać się z brytyjskim rynkiem. Mamy bowiem w kraju wielu konkurentów, którzy są zdecydowanie tańsi.

I jeszcze jedno ciekawe porównanie. Jeśli macie możliwość załatwienia taniego transportu z Polski, a bez IKEI nie możecie żyć, to warto pomyśleć o zakupie mebli w Polsce i transportu do UK na własną rękę. Czy warto? Wspomniany zestaw krzeseł wraz ze stolikiem kosztują w PL ok. 125 funtów.

Continue Reading

Anglia

Jedziesz na lotnisko samochodem? Klienci Ryanair’a dopłacają po 100 funtów za zostawienie auta!

Published

on

Na łamach serwisu Metro.co.uk opublikowano historię Johna, który w marcu tego roku zarezerwował lot i dodatki przez stronę Ryanaira. Wszystko skończyło się stresem na lotnisku i koniecznością sporej dopłaty!

Witryna internetowa Ryanaira to już od dawna nie tylko miejsce, gdzie można wykupić wejściówki na pokład. Przed finalizacją transakcji dostaniecie kilka ofert pobocznych.

Będzie tam możliwość rezerwacji miejsc noclegowych, wynajęcia auta, wykupienia transferu z lotniska do centrum miasta czy zabookowania sobie miejsca na parkingu przed lotniskiem, z którego wylatujemy.

I to właśnie tej ostatniej opcji dotyczy historia Johna. Trzeba przyznać, że to wygodna możliwość i nie dziwimy się, że korzysta z niej dużo osób. Zwłaszcza, że oferty są atrakcyjne pod względem cenowym.

69-latek wyszedł z tego samego założenia i oprócz biletów na samolot dla siebie i małżonki, zarezerwował również miejsce na parkingu przed Newcastle Airport. Miały to być długo oczekiwane wakacje starszej pary, jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem.

Gdy Brytyjczycy dotarli na miejsce, okazało się, że parking jest pusty i zamknięty. Ponadto nikogo nie było w tzw. budce strażnika. To wzbudziło pierwsze obawy Johna i Sheili.

Niestety, po telefonie na infolinię podaną na bilecie parkingowym, potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Telefon był wyłączony, a dzwoniący usłyszeli jedynie krótki komunikat, że parking jest w tym momencie wyłączony z obsługi.

– Całe szczęście byliśmy na lotnisku dużo wcześniej. Przejechaliśmy na oficjalny parking przy porcie lotniczym, jednak taka przyjemność kosztowała nas dodatkowe 66 funtów. Licząc zapłacone już wcześniej blisko 45 funtów za parking rezerwowany przez stronę Ryanaira, sam postój wyniósł nas ponad 100 funtów – mówi John.

69-latek próbował wyjaśnić sprawę po powrocie z wakacji. Na infolinii Ryanaira usłyszał, że… ma dzwonić bezpośrednio do operatora parkingu, firmy Looking4Parking. Ta jednak też umywała ręce.

Ostatecznie sprawa została nagłośniona w mediach. I nagle Ryanair zdecydował, że trzeba zwrócić pasażerowi nie tylko pieniądze za rezerwowany u nich parking, ale też za bilet na parking lotniskowy. Poinformowano również, że zrewidowano listę dostępnych miejsc parkingowych, aby pasażerowie nie mieli już podobnych problemów.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.