Connect with us

Sprawy formalne

Za dwa tygodnie mija deadline! Banki kontaktują się z klientami w UK

Banki w UK zaczęły kontaktować się z klientami, którzy aplikowali o pomoc finansową w czasie pandemii. Termin pierwszej spłaty mija już za dwa tygodnie!

Published

on

Brytyjski rząd od początku pandemii uruchomił wiele programów pomocowych dla pracowników oraz przedsiębiorców na Wyspach – również tych w systemie self-employed.

Część środków finansowych została przekazana bezzwrotnie, ale niektóre należy spłacić. Tak też jest z pożyczkami udzielonymi w ramach Bounce Back Loan.

Mieszkańcy UK, pod pewnymi warunkami, mogli aplikować o kwotę od 2500 do aż 50 tysięcy funtów. Przez pierwszy rok nie spłacali żadnych rat, a banki nie naliczały odsetek.

12 miesięcy jednak minęło i pierwsi pożyczkobiorcy muszą zacząć spłacać swoje zobowiązanie. Banki w UK wiedzą jednak, że od części z nich wyegzekwowanie należnych kwot nie będzie łatwe. W ciągu roku część biznesów zamknęła się bowiem na dobre, a ich właściciele mogą mieć kłopoty finansowe.

Jak informuje serwis ThisIsMoney, część brytyjskich banków utworzyła nawet specjalne działy, które zajmują się już kontaktem z klientami. HSBC zatrudniła dodatkowo 400 osób, Barclays już rozsyła listy z przypomnieniem, Metro Bank uruchamia specjalną infolinię, a NatWest przygotowało stronę internetową specjalnie z myślą o klientach spłacających Bounce Back Loan.

Program pożyczkowy został oficjalnie zamknięty 31 marca 2021, ale na oficjalne rządowej witrynie znajdziemy kilka nowych informacji. Dodajmy, informacji bardzo dobrych z punktu widzenia pożyczkobiorców!

Przedsiębiorcy w UK, którzy nie wyszli z kryzysu i mogliby mieć kłopot w spłacie, mogą wybrać jedną z trzech opcji. Bank może dać im możliwość jednorazowego zawieszenia rat na okres sześciu miesięcy.

Ponadto trzy razy można aplikować o półroczny okres spłaty samych odsetek, a nie pełnej raty. Trzecia opcja to wydłużenie terminu zaciągnięcia pożyczki do 10 lat (pierwotnie BBL było oferowane na 6 lat).

Jeśli natomiast należysz do grupy, której pożyczka pomogła lub koronawirus nie pokrzyżował biznesowych planów, możesz swoje zobowiązanie spłacić wcześniej bez żadnych dodatkowych kosztów.

WARTO WIEDZIEĆ: Szokujące odkrycie policjantów w domu Polki! Kobieta znęcała się nad…

DOMPOLSKI.UK PISAŁ RÓWNIEŻ O: Przełom w szczepieniach w UK! Od jutra zaproszenia do przychodni dostaną…

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Sprawy formalne

Koniec z darmowymi bankomatami w UK! Uważajcie na opłaty podczas wypłacania gotówki!

Published

on

Mamy złą wiadomość dla osób, które są przyzwyczajone do posługiwania się gotówką. Już niebawem na Wyspach praktycznie zabraknie darmowych bankomatów!

Rynek bankowy w UK od lat przechodzi transformację. Wszystko przybrało na prędkości w czasie pandemii.

Byliśmy wtedy zmuszeni do przerzucenia się na tzw. pieniądz wirtualny, czyli płacenie kartami tam, gdzie się dało. Gotówka powoli odchodzi do lamusa.

Zresztą, wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie, np. Szwecję. Tam pieniądz wirtualny jest już zdecydowanie popularniejszy od monet czy banknotów, a te drugie są powoli całkowicie wycofywane z obiegu!

Być może stanie się tak również na Wyspach. Okazuje się, że znikają z mapy UK darmowe bankomaty!

Przyczyną takiego stanu rzeczy nie są jedynie przyzwyczajenia mieszkańców z czasów pandemii. Problem jest bardziej złożony.

Przede wszystkim likwidowane są kolejne placówki bankowe z High Streets. Bankomaty przy nich zlokalizowane były od zawsze darmowe, teraz w dużej części po prostu znikną.

Ponadto zmiany zapowiedział największy operator „niebankowych” bankomatów w UK – Notemachine. Firma ta ma pod swoją opieką blisko 40 tysięcy ATMs w całym kraju.

Zasada ich działania jest prosta – klient nie ponosi żadnej opłaty podczas wyciągania gotówki, za to banki za każdą taką transakcję przekazują do Notemachine ok. 26,5 pensa. Co ciekawa, wspomniana opłata była kiedyś wyższa!

Nic więc dziwnego, że w obliczu kryzysu finansowego działalność Notemachine stała się znacznie mniej opłacalna. Dlatego rozwiązania – według szefów firmy – są dwa.

Albo całkowita likwidacja bankomatów albo przerzucenie opłat na osoby wypłacające gotówkę. Na początek wdrażane będzie oczywiście to drugie rozwiązanie.

Może się jednak okazać, że mieszkańcy Wysp będą dzięki temu jeszcze chętniej korzystać z kart i telefonów do płatności niż z tradycyjnej gotówki. A wtedy zostanie już tylko wyjście nr 1…

Continue Reading

Sprawy formalne

Ważny komunikat do kierowców! Absolutnie nie róbcie tego na stacji paliw!

Published

on

Na łamach The Sun opublikowano ważny komunikat do kierowców od ekspertów z branży motoryzacyjnej. Lepiej o tym wiedzieć!

Temat stacji paliw i tankowania przewija się w mediach w UK od ponad roku. Wtedy to bowiem ceny benzyny i diesla zaczęły rosnąć, a gdy wybuchł konflikt na Ukrainie, dosłownie poszybowały w górę.

Bywało, że za zatankowanie litra ropy napędowej trzeba było zapłacić ponad 2 funty! Dlatego gdy ceny spadały, kierowcy wykorzystywali sytuację i tankowali pod korek, żeby oszczędzić kilka pensów na litrze.

Teraz wszystko unormowało się, a ceny nieco spadły. Nadal są wyższe od tych sprzed roku, ale nie ma już obawy o tankowanie za 2 funty za litr…

Warto jednak poznać ostrzeżenie, które wystosował do kierowców Graham Conway, szef jednej z firm leasingujących samochody na Wyspach. Co ma nam do przekazania ekspert z branży?

Conway ostrzega przed wspomnianym już tankowaniem pod korek. – Mówię to z doświadczenia, zdecydowanie nie warto – radzi. Dlaczego to takie ważne?

Okazuje się, że kierowcy powinni zakończyć tankowanie po tzw. pierwszym odbiciu pistoletu przy dystrybutorze. Jeśli tego nie zrobimy, scenariuszy jest kilka.

Może się okazać, że rzeczywiście dotankujecie o ten litr czy dwa więcej. Skutki uboczne mogą być jednak opłakane.

Conway wspomina kilkanaście sytuacji ze swojej historii zawodowej, kiedy takie tankowanie zakończyło się dla jego klienta kosztowną naprawą – od baku, uszczelek, po przewody, a nawet filtr paliwa. – Chcecie wydać nieplanowane 500 funtów na naprawę? Śmiało, tankujcie pod korek – mówi ironicznie ekspert.

Ponadto może się okazać, że tak dobijane paliwo nie trafi do baku, a zostanie odprowadzone specjalną „ścieżką” pod bakiem. I wyleje się pod samochód, a Wy jedynie stracicie kilka funtów.

Stracić funty jest jednak znacznie łatwiej. Okazuje się, że wiele stacji ma zamontowane w pistoletach przy dystrybutorach tzw. wlew wsteczny. Uruchamia się awaryjnie, kiedy paliwo wpompowywane pod ciśnieniem nie może się już w baku zmieścić.

W ten sposób jest… z powrotem zasysane do węża i trafia do zbiornika pod dystrybutorem. Nie dość więc, że płacicie za paliwo, które nie trafia do baku, to jeszcze dajecie zarobić dodatkowo stacji paliw – następny kierowca będzie tankował to samo, zassane paliwo.

Pamiętajcie o tym następnym razem, kiedy odwiedzicie stację paliw.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.