Connect with us

Sprawy formalne

Ważny komunikat do kierowców! Absolutnie nie róbcie tego na stacji paliw!

Published

on

Na łamach The Sun opublikowano ważny komunikat do kierowców od ekspertów z branży motoryzacyjnej. Lepiej o tym wiedzieć!

Temat stacji paliw i tankowania przewija się w mediach w UK od początku roku. Wtedy to bowiem ceny benzyny i diesla zaczęły rosnąć, a gdy wybuchł konflikt na Ukrainie, dosłownie poszybowały w górę.

Bywało, że za zatankowanie litra ropy napędowej trzeba było zapłacić ponad 2 funty! Dlatego gdy ceny spadały, kierowcy wykorzystywali sytuację i tankowali pod korek, żeby oszczędzić kilka pensów na litrze.

Teraz wszystko unormowało się, a ceny nieco spadły. Nadal są wyższe od tych sprzed roku, ale nie ma już obawy o tankowanie za 2 funty za litr…

Warto jednak poznać ostrzeżenie, które wystosował do kierowców Graham Conway, szef jednej z firm leasingujących samochody na Wyspach. Co ma nam do przekazania ekspert z branży?

Conway ostrzega przed wspomnianym już tankowaniem pod korek. – Mówię to z doświadczenia, zdecydowanie nie warto – radzi. Dlaczego to takie ważne?

Okazuje się, że kierowcy powinni zakończyć tankowanie po tzw. pierwszym odbiciu pistoletu przy dystrybutorze. Jeśli tego nie zrobimy, scenariuszy jest kilka.

Może się okazać, że rzeczywiście dotankujecie o ten litr czy dwa więcej. Skutki uboczne mogą być jednak opłakane.

Conway wspomina kilkanaście sytuacji ze swojej historii zawodowej, kiedy takie tankowanie zakończyło się dla jego klienta kosztowną naprawą – od baku, uszczelek, po przewody, a nawet filtr paliwa. – Chcecie wydać nieplanowane 500 funtów na naprawę? Śmiało, tankujcie pod korek – mówi ironicznie ekspert.

Ponadto może się okazać, że tak dobijane paliwo nie trafi do baku, a zostanie odprowadzone specjalną „ścieżką” pod bakiem. I wyleje się pod samochód, a Wy jedynie stracicie kilka funtów.

Stracić funty jest jednak znacznie łatwiej. Okazuje się, że wiele stacji ma zamontowane w pistoletach przy dystrybutorach tzw. wlew wsteczny. Uruchamia się awaryjnie, kiedy paliwo wpompowywane pod ciśnieniem nie może się już w baku zmieścić.

W ten sposób jest… z powrotem zasysane do węża i trafia do zbiornika pod dystrybutorem. Nie dość więc, że płacicie za paliwo, które nie trafia do baku, to jeszcze dajecie zarobić dodatkowo stacji paliw – następny kierowca będzie tankował to samo, zassane paliwo.

Pamiętajcie o tym następnym razem, kiedy odwiedzicie stację paliw.

Sprawy formalne

Wzrost wynagrodzeń w UK! Od kwietnia 2023 dostaniemy pensje o blisko 10 procent wyższe!

Published

on

Podczas czwartkowego wystąpienia Jeremy Hunt ma ogłosić wzrost minimalnej stawki wynagrodzenia w UK. I będzie to wzrost niespodziewanie wysoki.

Od czwartkowej konferencji prasowej Kanclerza Skarbu zależą losy mieszkańców UK – to wcale nie zdanie na wyrost. Minister finansów w porozumieniu z premierem mają bowiem do podjęcia kilka bardzo trudnych decyzji.

Wśród nich będzie m.in. zamrożenie kwot wolnej od podatku. To oznacza, że w ciągu kilku najbliższych lat oddamy z pensji więcej niż dotychczas.

Ponadto mówi się o możliwym wzrośnie Corporation Tax, co uderzy w właścicieli firm, również tych małych. Ale mają być też dobre wiadomości.

Jak informuje Sky News, Hunt ogłosi wzrost minimalnej stawki wynagrodzenia. I ma to być wzrost zaskakujący.

Obecnie zatrudnieni w UK, którzy mają co najmniej 23 lata otrzymują przynajmniej 9 funtów i 50 pensów na godzinę. Im młodszy pracownik, tym niższa jest to stawka godzinowa – dla przykładu 9.18GBP dla osób w wieku 21-22 lata czy 6.83GBP dla przedziału wiekowego 18-20.

W kulisach mówiło się, że wzrost National Minimum Wage oraz National Living Wage owszem nastąpi, ale spodziewano się poziomu 10 funtów na godzinę. A będzie lepiej!

Z informacji Sky News wynika, że Hunt i Sunak ustalili nową minimalną stawkę na poziomie 10 funtów i 40 pensów. Jest więc to wzrost  o blisko 10 procent w stosunku do stanu obecnego.

I co najważniejsze, jest to wzrost zgodny z inflacją. Dzięki takiej decyzji od kwietnia 2023 wyższe wynagrodzenie otrzyma blisko 3 miliony zatrudnionych za minimalną stawkę pracowników.

Continue Reading

Sprawy formalne

Nowe dane o inflacji. SZOK – tyle zapłacimy za zakupy przed Świętami!

Mamy najnowsze informacje na temat poziomu inflacji w UK. Są to zarówno prognozy dyrektora Banku Anglii, jak i przewidywania ekspertów. I oby się nie sprawdziły.

Published

on

Jakiś czas temu porównywaliśmy dla Was poziom inflacji w Europie. W tym zestawieniu Wielka Brytania wypada… nie najgorzej. Są co prawda kraje, w których wzrost cen jest mniej odczuwalny.

Mowa tu jednak głównie o rejonach, które od lat mają gospodarkę uniezależnioną od Unii. Są wśród nich Szwajcaria, Malta czy Lichtenstein. O dziwo nieźle radzi sobie także Francja – inflacja na poziomie niższym niż 6%.

Najnowsze dane z UK mówią o inflacji rzędu nieco ponad 11 procent. Warto dodać, że ten poziom realnie przedstawia wzrost cenowy – większość artykułów podrożała właśnie między 10 a 17%.

Dla porównania w Polsce inflacja przekracza już 17%, ale za to wzrost poziomu cen jest w niektórych sektorach rzędu… 300% (np. opał). Z kolei w sklepach spożywczych ceny wzrosły nawet o 80-100% i brakuje części produktów (np. cukru).

Mamy dla Was również prognozy dotyczące inflacji na Wyspach do końca roku. I miejmy nadzieję, że spełnią się te oficjalne z Bank of England.

Dyrektor banku zakładał bowiem, że zimą inflacja wzrośnie właśnie do 11%. Jeśli więc do końca roku nic się nie zmieni, to będziemy mogli mówić o małym, gospodarczym „sukcesie”.

Jednocześnie szef Banku Anglii zapowiedział, że może podnieść po raz kolejny stopy procentowe – tym razem o pół punktu procentowego. To z kolei zła wiadomość dla osób spłacających kredyty na dom.

Tymczasem eksperci zauważają, że inflacja może wzrosnąć nawet do… 15%! Żeby tak się stało, musi zostać spełniony czarny scenariusz. Co zakłada?

Tu wszystko zależy od Putina. Jeśli prezydent Rosji zakręci kurek z gazem dla całej Europy, to wszystkie oficjalne prognozy szlag trafi…

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.