DomPolski.uk

Oto, co mówi się o Wielkiej Brytanii w rosyjskiej telewizji. PADNIECIE ZE ŚMIECHU!

Mieszkańcy Rosji są karmieni obrzydliwą propagandą. To, co usłyszeli o Wielkiej Brytanii, przechodzi jednak ludzkie pojęcie.

Media w Rosji od wielu lat są podporządkowane władzy. Wielu właścicieli to zaufani ludzie Władimira Putina, a na swoich łamach publikują tylko to, co może się mu spodobać.

Od czasu wojny na Ukrainie proceder ten przerodził się w coś obrzydliwego – niezależne media zlikwidowano, a za podawanie „niewłaściwych informacji” przewidziano surowe kary, włącznie z pobytem w łagrze.

Od tego czasu mieszkańcy Rosji karmieni są wiadomościami, które potrafią poważnie zamieszać w głowie. Nie kończy się jednak tylko na suchych wiadomościach – padają także groźby.

Mówiono już m.in. o ataku na Polskę, jeśli ta wyśle na Ukrainę broń. Padły także słowa o zmiecieniu Wysp z powierzchni ziemi przy pomocy rakiet z bronią jądrową.

To jednak nic w porównaniu z tym, co Rosjanie usłyszeli z przekazu telewizji TsargradTV. Jej właścicielem jest Konstantin Malofeev, oligarcha od lat związany z Putinem i jego otoczeniem.

Fragment programu z TsargradTV.

W trakcie jednego z programów Rosja i Białoruś zostały przedstawione jako centra eksportu wszelkiego rodzaju towarów do Europy. Telewidzowie usłyszeli, że „zachód importował z Rosji i Białorusi ogromne ilości żywności”.

Teraz, przez nałożone sankcje import ten jest niemożliwy. Według TsargradTV decyzję o wstrzymaniu współpracy podjął sam Putin. Co to ma oznaczać dla mieszkańców?

Reporterzy skupili się na Wielkiej Brytanii. W telewizorach można było zobaczyć obrazki z czasów pandemii, czyli puste półki po papierze toaletowym czy mące.

TsargradTV uważa jednak, że wszyscy w Wielkiej Brytanii… głodujemy! To jednak nie koniec. Sytuacja ma być tak tragiczna, że zasugerowano, że… zjadamy się nawzajem.

To nie żart! Według dziennikarzy przez decyzje Johnsona w UK trudnimy się kanibalizmem. Z naszej perspektywy wydaje się to zabawne, ale niestety wielu odbiorców wierzy w te słowa…

Dodaj komentarz