Connect with us

Podróże

Nowa linia komunikacji w Londynie! Które miejsca połączy?

Budowa linii kolejowej Crossrail trwa od 2009 roku i jak się okazuje, ma zostać udostępniona podróżnym zasadniczo niedługo, ponieważ już w przyszłym roku. Obecnie na torowisku pracują pociągi testowe.

Published

on

Linia miała rozpocząć swoją działalność w grudniu 2018 roku, lecz powstałe problemy przesunęły termin otwarcia linii. Jedną z przeszkód okazała się pandemia Covid – 19, która znacznie wpłynęła na opóźnienia prac budowalnych. Mimo tego, że w 2020 roku prace zostały wznowione, budowa szła wolno ze względu na mniejszą dopuszczalną ilość pracowników.

Niedawno rozpoczęto fazę testów bezpieczeństwa, w której wprowadzono cztery pociągi kursujące po całej linii. Przed wykonawcami jeszcze testy integracyjne i obsługa rozkłady jazdy, lecz ilość pociągów na trasie stopniowo ma się zwiększać.

Koszt całego projektu wyszacowano na sumę 14,8 miliarda funtów, lecz przez niespodziewaną pandemię i zatrzymanie prac suma ma przekroczyć 19 miliardów funtów.

Głównym zadaniem linii jest zmniejszenie tłoku i korków w centrum Londynu. Oprócz tego, ma połączyć zachodnie miasto Reading i lotnisko Heathrow z Shenfield i Abbey Wood na wschodzie miasta.

Pociągi będą dwukrotnie dłuższe niż londyńskie metra, lecz co zaskakujące, nie będą posiadały toalet. W zamian, linia zaoferuje nam pociągi wyposażone w klimatyzację, bezpłatne Wi-Fi i sieć 4G. Czy to odpowiedni zamiennik dla pasażerów?

Szacuje się, że Elizabeth Line corocznie będzie przewozić 200 milionów osób, co ma wzbogacić londyński transport o miliard funtów.

WARTO WIEDZIEĆ: Dożywotni zakaz pracy za złamanie obostrzeń! To najsurowsza kara w czasach pandemii

DOMPOLSKI.UK PISAŁ RÓWNIEŻ O: Kiedy całkowity koniec lockdownu w Polsce? Minister zdrowia się wygadał!

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Podróże

Nowy sposób przekraczania brytyjskiej granicy! Trzeba wgrać swoje dane do specjalnej aplikacji przed lotem

Published

on

Już niebawem przekraczanie granicy Wielkiej Brytanii będzie przypominało sceny z filmów o przyszłości. Co się zmieni i czy potrzebny będzie paszport?

Brytyjskie władze w specjalnym komunikacie na oficjalnej witrynie rządowej poinformowały o planowanych zmianach, które będą dotyczyć wszystkich osób przekraczających granicę UK. Zmienić ma się naprawdę dużo!

Dotychczas podczas przekraczania granicy mieliśmy do wyboru dwie opcje – albo podchodzimy do strażnika, pokazujemy mu dokumenty i odpowiadamy na ewentualne pytania, albo korzystamy z tzw. e-gates, gdzie musimy przyłożyć w odpowiednie miejsce dokument tożsamości, a następnie stanąć tak, aby naszą twarz zeskanowała kamera.

Pierwsza opcja dla części osób bywa stresująca, np. przez nieznajomość języka obawiają się rozmowy ze strażnikiem z Border Force. Z kolei bramki e-gates nie są dostępne wszędzie, a jak już są, to często zawodzą, odsyłając nas do tradycyjnej kolejki.

Niebawem ma się to zmienić. Na lotniskach pojawią się tzw. tunele biometryczne. Jak będą działać?

Będą to dosłownie tunele, przez które pasażer będzie musiał przejść i w odpowiednim miejscu zatrzymać się na dosłownie sekundę. Zaawansowana aparatura będzie skanować pasażera, po czym przepuści go dalej.

Przed przylotem trzeba będzie jednak pamiętać, aby swoje dane biometryczne wgrać do specjalnej aplikacji (prawdopodobnie jej nazwa będzie brzmiała Electronic Travel Authorisation). Nie jest jeszcze dokładnie znana zasada jej działania, ale mamy pewne przecieki.

Oprócz zeskanowania dokumentu, konieczne będzie zeskanowanie przynajmniej twarzy. Można się więc spodziewać, że będzie działać nieco podobnie do aplikacji znanej nam podczas ubiegania się o statusy osiedlenia.

Jak podkreśla Priti Patel, minister odpowiedzialna za nowy projekt, będzie to wkroczenie Wielkiej Brytanii w XXI wiek w tej dziedzinie. Jednocześnie nowe tunele na granicach mają usprawnić kontrole, a o kolejkach będziemy mogli zapomnieć.

A co Wy o tym sądzicie? Pierwszy tunel ma być dostępny już w 2024 roku. Nie ujawniono jeszcze, na jakim lotnisku stanie.

Continue Reading

Podróże

Nowa opłata nałożona na kierowców. WSZYSCY zapłacimy za przejechane kilometry!

Published

on

Jeśli uważacie, że kryzys paliwowy i wyższe ceny tankowania pojazdów to szczyt kłopotów kierowców, to jesteście w ogromnym błędzie. Szykuje się nowa, obowiązkowa opłata nałożona przez władze!

Średni koszt zatankowania auta z silnikiem benzynowym to obecnie ok. 165 pensów za litr. Właściciele dieslów płacą o kilkanaście lub kilkadziesiąt pensów więcej.

Władze jednocześnie zastanawiają się nad wprowadzeniem innej opłaty na kierowców. I to obowiązkowej i dla wszystkich!

Ma to związek z coraz większym zainteresowaniem autami elektrycznymi. Szacuje się, że do 2040 roku w UK będzie to podstawowy środek transportu. To jednak dla budżetu spory problem – przestaną bowiem wpływać daniny z tytułu podatku paliwowego.

W związku z tym poszukiwany jest nowy rodzaj zasilenia skarbu państwa. Władze znalazły sposób – chcą pobierać opłatę od… liczby przejechanych kilometrów! To oznacza, że zapłaci w końcu każdy z nas.

W jaki sposób ma działać system? Tego nie wiadomo. Być może w pojazdach będzie fabrycznie montowany nadajnik, który będzie wysyłał stan licznika do ogólnej bazy i na tej podstawie wyliczana będzie wysokość comiesięcznego rachunku.

Uspokajamy jednak – takie rozwiązanie będzie wprowadzone dopiero, kiedy rzeczywiście większość z nas przerzuci się na elektryki. A do tego zostało jeszcze trochę czasu.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.