Connect with us

Sprawy formalne

Boris Johnson zamierza ustąpić ze stanowiska! Kiedy Wielka Brytania będzie miała nowego premiera?

Sensacyjne wieści obiegły brytyjską prasę. Według byłego doradcy Borisa Johnsona, premier ma już dość swojego stanowiska i wie już, kiedy ustąpi!

Published

on

Dominic Cummings to były doradca Borisa Johnsona. Drogi obu panów rozeszły się w listopadzie zeszłego roku, jednak Cummings nie chce dać o sobie zapomnieć.

Jakiś czas temu oskarżał premiera i ministrów o zaniedbania w związku z pandemią koronawirusa w UK. Przytaczał nawet szokujące słowa premiera, który miał powiedzieć: „prędzej będą tu leżały stosy ciał niż wprowadzę kolejny lockdown”.

Gdy sprawa rozeszła się po kościach, Cummings ujawnił kolejną rewelację. Ponoć Boris Johnson wcale nie jest zadowolony z tego, że został wybrany na premiera.

– To cholernie ciężka praca. To jak samodzielnego popychanie Boeinga 747 po płycie lotniska. Codziennie rano wstajesz i musisz dalej go pchać – wiadomości o takiej treści miał wysyłać premier do swoich współpracowników.

Co więcej, Johnson będzie chciał niebawem ustąpić ze stanowiska. – Jestem tym już zmęczony. Chciałbym wrócić do mojego ukochanego pisania, cieszyć się i zarabiać przy okazji pieniądze – pisał podobno premier.

Według byłego doradcy, Johnson będzie chciał ustąpić tuż po wygraniu kolejnych wyborów, które są zaplanowane na grudzień 2024 roku. Cummings mówi, że Boris stanowczo nie chce iść drogą Tatcher czy Blaira, którzy za wszelką cenę próbowali utrzymać się na stołku.

Na sensacyjne wieści media w UK zareagowały raczej ze zrozumieniem dla obecnego premiera. – Jeśli szokujące mogły wydawać się jego słowa o stosach ciał, tak zmęczenie wywołane najbardziej odpowiedzialną rolą w kraju w tak trudnym czasie jest czymś normalnym i ludzkim – komentują publicyści na łamach Metro.

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Sprawy formalne

Własny dom w UK: Pojawiła się oferta mortgage, którą warto przemyśleć! Możecie zablokować ratę aż na…

Published

on

Na rynku nieruchomości w UK pojawiła się zupełnie nowa opcja od jednej z instytucji udzielających mortgage. Możecie zapewnić sobie kredyt na dom w stałej kwocie na kilkadziesiąt lat!

Rynek nieruchomości na Wyspach od wielu miesięcy przechodzi zawirowania. W czasie pandemii ceny domów zaczęły gwałtownie rosnąć, a ten trend utrzymywał się aż do lipca 2022.

Dopiero dane z zeszłego miesiąca wskazują na odwrócenie tendencji. W ciągu ostatnich 30 dni średnie ceny spadły o ok. 1,5%.

Ale to i tak małe pocieszenie. Nadal średnia cena domu w Wielkiej Brytanii wynosi grubo ponad 360 tysięcy funtów.

Tymczasem pojawiła się nowa opcja dla osób, które będą starać się o kredyt hipoteczny. Jest za nią odpowiedzialny nowy pożyczkodawca – Perenna.

Co jest w niej takiego rewolucyjnego? Okres, na który można zagwarantować sobie stałą ratę.

Banki w UK zazwyczaj udzielają mortgage z tzw. fixed rate na okres od 2 do 5 lat. Bywają sytuacje, że taki okres można wydłużyć sobie do 10 lat.

Co to dla nas oznacza? A no tyle, że przez zapisany w umowie okres będziemy płacić stałą ratę kredytu za dom – bez względu na podnoszenie stóp procentowych, inflację czy inne czynniki gospodarcze.

Zazwyczaj takie rozwiązanie jest ryzykowne – jeśli np. stopy procentowe spadną, to nadal będziemy płacić więcej, niż gdyby rata zależała właśnie od tych czynników. Dożyliśmy jednak takich czasów, że raty kredytów rosną z miesiąca na miesiąc i nic nie wskazuje na to, aby szybko ten trend się odwrócił.

Dlatego Perenna oferuje zagwarantowanie sobie fixed rate aż na… 30 lat! Co więcej, to tylko wstępna propozycja – niebawem wspomniany pożyczkodawca będzie oferował fixed rate aż na 50 lat.

Na jakich warunkach? Cóż, jest pewien haczyk – oprocentowanie będzie wynosić od 4 do nawet 5 procent. Kto wie, czy nie jest to jednak dobre rozwiązanie na niepewne czasy…

Continue Reading

Sprawy formalne

SCAM ALERT! Polacy z Wysp dostają listy, które wyglądają jak pismo z brytyjskiego urzędu!

Published

on

Na jednej z polonijnych grup na Facebooku pojawił się wpis zaniepokojonej Polki. Kobieta dostała list, w którym urzędnik grozi jej wstrzymaniem wypłat jakichkolwiek benefitów! Czy to prawdziwa informacja czy próba oszustwa?

Podczas aplikowania o benefity w wielu przypadkach należy potwierdzić swoją tożsamość. Można to zrobić na kilka sposobów.

Jednym z nich jest weryfikacja online, która jednak w przypadku Polaków sprawdza się rzadko – do jej przeprowadzenia konieczny jest dokument tożsamości wydany przez Zjednoczone Królestwo, np. brytyjski paszport lub prawo jazdy.

Kolejna metoda to telefon z urzędu, w czasie którego musimy podać dane ze wskazanych dokumentów – np. payslipów. Jeszcze inny sposób to osobista wizyta w urzędzie w terminie wyznaczonym np. przez JobCentre.

Tymczasem Polka, która pobiera jeden z benefitów otrzymała tajemniczy list z Department for Work and Pensions. Została w nim poinformowana, że potrzebna jest dodatkowa weryfikacja jej danych. W celu jej dokonania ma zadzwonić pod podany w treści numer.

Co więcej, brak wykonania tego „zadania” ma skutkować zatrzymaniem dalszych wypłat. Ostrzegamy – to najprawdopodobniej oszustwo! List wygląda, jakby był autentyczny, jednak pojawia się tam kilka elementów, które powinny wzbudzić nasze podejrzenia.

Przede wszystkim kilkukrotnie podany jest numer telefonu, pod który należy zadzwonić – jest to ten sam numer zarówno w przypadku zwykłej infolinii, bezpośredniego kontaktu do urzędnika, jak również specjalnej linii np. dla osób niesłyszących lub posługujących się Braillem!

Ponadto rzadko kiedy to urząd każe nam zadzwonić pod dany numer – zazwyczaj otrzymujemy informację, że to ktoś z urzędu będzie do nas dzwonił.

Groźba wstrzymania wypłat może okazać się jednak skuteczna i oszust otrzyma w ten sposób nasze dane osobowe. W każdej takiej sytuacji warto wejść na oficjalną stronę danego urzędu czy ministerstwa i zadzwonić pod numer podany tam. W ten sposób rozwiejmy nasze wątpliwości.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.