Connect with us

Polska

Zostało kilka dni na dokonanie spisu! Jak to zrobić, by było bezpiecznie?

Do 3 maja Polacy powinni dokonać samospisu online w Narodowym Spisie Powszechnym. Dotyczy to również Polaków w UK.

Published

on

1 kwietnia rozpoczął się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań, który potrwa do końca września. Ze względu na pandemię Covid-19 będziemy wypełniać obowiązek samopisu online. Z tego powodu to największe i najważniejsze badanie statystyczne rodzi pytanie – czy podawanie osobistych i niezwykle wrażliwych danych jest bezpieczne?

Możemy zrezygnować z tej opcji, ale do tych osób, które do 3 maja nie wezmą udziału w spisie powszechnym drogą internetową, zadzwoni rachmistrz, co również budzi kontrowersje u wielu osób. Jak zatem dbać o dane osobowe w sieci czy w kontaktach na odległość, np. przez telefon, by nie stały się one łupem cyberprzestępców, co może skończyć się niechcianym długiem?

Jak pokazał ubiegły rok, oszuści skwapliwie wykorzystali pandemiczne restrykcje i fakt, że coraz więcej formalności możemy, a nierzadko po prostu musimy załatwić online. Podczas jesiennej fali Covid-19 ponad połowa Polaków (55%) zauważyła większą aktywność cyberprzestępców próbujących wyłudzić dane osobowe. Złodzieje wykorzystywali je m.in. do zaciągania kredytów czy zawierania różnego rodzaju umów na właściciela danych.

Możemy się spodziewać, że przy okazji spisu powszechnego ilość prób dokonania przestępstw tego rodzaju będzie jeszcze większa, bo będzie to niestety kolejna okazja do nadużyć dla oszustów.

Dlatego warto wiedzieć, dlaczego musimy podać określone informacje, jak w praktyce wygląda samospis dokonywany online oraz jak bezpiecznie przekazać dane rachmistrzowi przez telefon. To uchroni nie tylko nasz spokój, ale i… domową kasę.

Warto wiedzieć, że dane, które będziemy przekazywać w spisie, podlegają szczególnej ochronie na podstawie przepisów krajowych i europejskich, m.in. Głównego Urzędu Statystycznego oraz Urzędu Statystycznego Wspólnot Europejskich (Eurostat). Są przetwarzane w celu wykorzystania do opracowań, zestawień i analiz statystycznych oraz do tworzenia i aktualizacji przez Prezesa GUS operatów statystycznych[2]. Od momentu ich pozyskania, dane podlegają tajemnicy statystycznej, która ma charakter wieczysty i absolutny.

Zanim przejdziemy do wypełniania właściwego formularza, warto zapoznać się „na sucho” z listą pytań, która jest umieszczona na oficjalnej stronie https://spis.gov.pl/. Obowiązkowe jest m.in. podanie danych osobistych łącznie z wykształceniem i rodzajem wykonywanej pracy, miejsca zamieszkania, imienia i nazwiska współmałżonka i pozostałych ewentualnych domowników. Wśród obligatoryjnych informacji, najbardziej wrażliwych danych znajduje się również nr PESEL. Natomiast GUS absolutnie nie zażąda podania takich informacji, jak numer konta, numer karty kredytowej czy wysokość zarobków.

WARTO WIEDZIEĆ: Oto nowa królewska para w UK? Te zdjęcia przejdą do historii!

DOMPOLSKI.UK PISAŁ RÓWNIEŻ O: 500 funtów bonusu od banku. Takiej oferty dawno nie było!

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Polska

Niezwykły konkurs dla najmłodszych Polaków w Wielkiej Brytanii!

Published

on

15 grudnia 2022 roku rozpoczął się II Międzynarodowy Konkurs Historyczny „Śladami historii Polski – skąd nasz ród” skierowany do uczniów szkół podstawowych, ponadpodstawowych w Polsce a także poza granicami naszej Ojczyzny, w tym także w Wielkiej Brytanii. 

W tym roku konkurs rozszerza się o nową kategorię, dla najmłodszych – przedszkolaków. – Czasy w jakich żyjemy są inne od znanych nam dotychczas. Dlatego chciałbym zachęcić wszystkich uczniów Szkół Polskich do udziału w konkursie – mówi Bogdan Grzenkowicz, przewodniczący Komitetu Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego.

– Każdy może poszukać odpowiedniej dla siebie kategorii. Zawsze jestem pełen podziwu dla Państwa działań związanych z Polską, z naszym językiem, historią – dodaje, zwracając się bezpośrednio do przyszłych uczestników konkursu. 

W jedności jest nasza siła, chociaż najczęściej dzielą nas tysiące kilometrów, to w naszej historii, miłości do Polski, jesteśmy blisko.

Niezależnie od miejsca zamieszkania, każdy uczestnik na tych samych zasadach może przesłać drogą mailową poezję.

Każdy również może przygotować film, nagrać piosenkę i przesłać link z materiałem. Szanse są równe w przesłaniu swoich projektów, niezależnie czy mieszkamy w Warszawie, czy też w Sydney, czy Brazylii. Prace plastyczne oczywiście wszyscy przesyłają drogą tradycyjną, pocztą. 

Poniżej zamieszczamy plakat konkursowy i zachęcamy Rodziców dzieci w UK do namówienia swoich pociech do udziały w tej bardzo potrzebnej inicjatywie.

Continue Reading

Polska

Oto miasta-widmo w Polsce. Praktycznie już nie istnieją! Znacie któreś z przeszłości?

Published

on

W Polsce przybywa całkiem wyludnionych miast. Duża część z nich ma bogatą przeszłość, zwłaszcza z powojennych czasów. Może Wy pamiętacie któreś z nich z czasów mieszkania w Polsce?

Miasta-widmo to coraz częstszy temat w polskich mediach. A to za sprawą tzw. urbexu, czyli zwiedzania opuszczonych i wymarłych miejsc, które nie są już teraz powszechnie dostępne.

Okazuje się, że w Polsce to nie tylko pojedyncze pałace czy ośrodki wypoczynkowe z czasów PRL. Opuszczone i wyludnione są całe miasteczka! Wybraliśmy dla Was kilka z nich.

Jednym z ciekawszych jest Kłomino, znane niektórym jako Gródek. To była niemiecka baza wojskowa, mieścił się tu również obóz dla jeńców.

Kłomino

Po wojnie teren ten zasiedliły wojska radzieckie i ich rodziny. W tamtych czasach miasteczko prężnie prosperowało – wybudowano tu nie tylko bloki mieszkalne, ale i własną szkołę, aptekę czy kino, nie mówiąc o sklepach. Kłomino było więc samowystarczalne.

W 1992 roku miasto zostało włączone do administracji Polski. Czasy transformacji nie były jednak szczęśliwe dla Kłomina – nie zadbano o ten region ani o lokalne inwestycje. Miasteczko zostało opuszczone, a dziś działają tam tylko cztery budynki – reszta zostanie niebawem wyburzona.

Kolejne opuszczone miasteczko to Kozubnik. Powstało pod koniec lat. 60 na Śląsku i osiedlili się tam partyjni dygnitarze z czasów PRL. Kozubik był wtedy uznawany za szczyt luksusu.

Był to ogrodzony teren z własną ochroną, przychodnią, stacją benzynową, sauną, solarium czy licznymi restauracjami. Życie tam było szczytem marzeń działaczy PZPR.

Kozubnik

Po upadku partii wszystko przeszło w prywatne ręce. Inwestor został jednak bankrutem, a Kozubnik popada w ruinę.

I na koniec Krzystkowice, znane także jako Nowogród Bobrzański. Ich historia sięga czasów II Wojny Światowej. Na terenie Krzystkowic produkowano m.in. materiały wybuchowe.

Działał tam prężnie także inny przemysł zbrojeniowy, który zasilał niemiecką armię. A skala działań na tym terenie była ogromna – przetrwało 200 budynków, ale w dawnych czasach mogło ich być nawet 500!

Wszystko było samowystarczalne, zarówno w kwestii zamieszkania jak i produkcji. Dziś miejsce już tylko straszy.

Podobnych rejonów w Polsce jest bardzo wiele. Większość z nich niestety przypomina ruinę, a chętnych na przejęcie terenów i odrestaurowanie ich brakuje.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.