Connect with us

Świat

W kilku krajach nie zaczęły się jeszcze szczepienia na Covid! Dlaczego?

W Afryce co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciw Covid-19 przyjęło 2,4 proc. populacji, w Ameryce Północnej – 40,3 proc., w Europie – 36,9 proc. Wskaźnik dla całego świata wynosi 21,1 proc. W kilku krajach, w tym w Tanzanii, Burundi, Erytrei i na Haiti nie zaszczepiono jeszcze nikogo.

Published

on

Według ekspertów największą szansą na zakończenie trwającej od półtora roku paraliżującej świat pandemii Covid-19 jest szybka akcja szczepień przeciwko tej chorobie. Dysponujemy już kilkunastoma preparatami o udowodnionej skuteczności. Podczas gdy w wielu krajach rozwiniętych nie ma problemu z podażą preparatów, są one dostępne praktycznie dla każdego od ręki, liczne kraje rozwijające się wciąż zmagają się z niedoborem szczepionek.

Organizacje międzynarodowe apelują o sprawiedliwą dystrybucję szczepionek dla całego świata. Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus alarmował w poniedziałek, że mamy do czynienia z „dwutorową pandemią”. Kraje zachodnie są chronione, w biedniejszych pandemia nadal się rozwija. Szczepienia rozpoczęły się pół roku temu, od tego czasu kraje o wysokich dochodach wykorzystały prawie 44 proc. światowych zasobów preparatów, kraje o niskich dochodach – 0,4 proc. WHO podkreśla, że niesprawiedliwy dostęp do szczepień jest zagrożeniem dla całego świata, ponieważ dalsze rozprzestrzenianie się wirusa zwiększa prawdopodobieństwo pojawiania się nowych wariantów, które mogą być bardziej odporne na szczepionki.

Jak informują afrykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) na całym kontynencie podano do tej pory 42 mln dawek szczepionek. Dla porównania, w USA podano 312 mln dawek, w UE – 311, w Indiach – 258, w Brazylii – 81, w Polsce – 25 – wynika z danych portalu Our World in Data.

W Afryce większość zastrzyków wykonano w kilku państwach: Maroku, Egipcie, Nigerii, Algierii, Etiopii i RPA. Szczepienia objęły tam jednak niewielki procent licznej populacji. Jedynie w Maroku co najmniej jedną dawkę preparatu otrzymał co czwarty mieszkaniec, wynik porównywalny z całą Ameryką Południową. W najludniejszym państwie Afryki, liczącej około 200 mln mieszkańców Nigerii wskaźnik ten wynosi 0,9 proc., w kolejnym pod względem populacji kraju, Etiopii – 1,6 proc., w Egipcie – 2,9 proc. W czwartym największym państwie Afryki, zamieszkanej przez ponad 86 mln osób Demokratycznej Republice Konga, co najmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło 0,04 proc. ludności.

W Tanzanii, Burundi i Erytrei nie wykonano jeszcze żadnego zastrzyku. W kilku krajach, takich jak Czad, Sudan Południowy, Burkina Faso, Gwinea Bissau czy Dżibuti podano tylko kilkanaście tysięcy dawek.

Afryka, w której wykrywa się obecnie ok. 5 proc. wszystkich zakażeń na świecie jest częścią świata, w której liczba infekcji rośnie najszybciej. Regionalna dyrektor WHO Matshidiso Moeti alarmowała w czwartek, że kontynent jest w środku trzeciej fali pandemii, a w ostatnim tygodniu w 20 krajach zaobserwowano ponad 20 proc. wzrost zakażeń w porównaniu z poprzednim tygodniem. Ostrzegła, że pandemia może sparaliżować systemy opieki zdrowotnej na kontynencie, tak jak niedawno stało się to w Indiach.

Rozwiązaniem niedoboru szczepionek w Afryce ma być międzynarodowa inicjatywa COVAX, której celem jest zagwarantowanie dostępu do preparatów krajom rozwijającym się. W ramach COVAX dostarczono do tej pory na całym świecie 88 mln dawek szczepionek. Niektóre kraje Afryki niemal w całości wykorzystały już otrzymane preparaty, a w najbliższym czasie nie należy się spodziewać nowych, dużych dostaw. W innych kampania szczepień przebiega powoli, głównie ze względu na niewystarczającą infrastrukturę. W sierpniu na kontynent mają dotrzeć kolejne dostawy szczepionek z puli obiecanej ostatnio przez zagranicznych darczyńców.

Redakcja / PAP / adj / jar

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Świat

Polka na pierwszych stronach gazet! Landlord podniósł jej czynsz do kosmicznego poziomu ze względu na pracę kobiety!

Published

on

Brytyjskie media opisują historię Polki, która została potraktowana przez landlorda w przedmiotowy sposób. Po inspekcji jej pokoju mężczyzna podniósł jej czynsz o ponad 50%! Dlaczego?

Historia Romi Chase jest na ustach całego świata. Kobieta urodziła się i wychowała w Polsce. Jest znana na całym świecie i mimo obco brzmiącego imienia i nazwiska, podkreśla swoją polskość na każdym kroku.

Romi zaczynała karierę jako modelka plus-size. Następnie na Instagramie rozwijała się jako influencerka, aż w końcu pojawiła się w serwisie OnlyFans.

Tam fani mogą wykupić dostęp do ekskluzywnych zdjęć i nagrań Romi. Popularność zaskoczyła chyba ją samą – w ciągu pierwszego roku szacuje się, że zarobiła za pośrednictwem OnlyFans blisko 800 tysięcy dolarów.

Postanowiła przenieść się do Miami w Stanach Zjednoczonych. Wynajęła czteropokojowy dom, za który płaciła miesięcznie 2300 dolarów, czyli nieco ponad 1750 funtów. Nie sprawiała kłopotów, a landlord był zadowolony ze współpracy z nią.

Aż do momentu, kiedy odkrył jej profil na Instagramie i wrzucane tam, odważne treści. Postanowił złożyć jej inspekcję w miejscu zamieszkania.

– Bardziej od sprawdzenia domu, chciał sprawdzić mnie. Nie znalazł oczywiście nic, co mogłoby wzbudzić jego podejrzenia czy wątpliwości. Mimo to, czekała mnie niemiła niespodzianka – opowiada Romi.

Okazało się, że dzień później kobieta otrzymała nową umowę od landlorda. Tym razem jej rent miał wynosić… 4800 dolarów – czyli ok. 3700 funtów!

Podwyżka miała oczywiście związek z wykryciem jej zarobków. Landlord chciał najzwyczajniej w świecie zarobić na swojej zamożnej lokatorce.

Ta jednak wypowiedziała umowę i opisała sprawę w mediach. Teraz właściciel domu będzie miał problem z wynajęciem go komukolwiek…

Continue Reading

Świat

To już od 1 grudnia! Nowe prawo pracy – Wasz szef będzie musiał…

Published

on

Media w UK donoszą o zmianie w prawie pracy dla konkretnego sektora. Decyzja władz jest chwalona, a eksperci wystosowali specjalny apel.

Od 1 grudnia nastąpi bardzo ważna i długo oczekiwana zmiana w prawie pracowniczym. Dotknie ogromną liczbę osób i wpłynie bezpośrednio na ich wypłaty.

Władze zadecydowały bowiem o wprowadzeniu obowiązku wypłacania napiwków osobom pracującym w sektorze gastronomii i hotelarstwa. Dotychczas była to sfera nieuregulowana.

Kelnerzy i obsługa musieli liczyć na dobrą wolę szefa lub kierownika. Oczywiście zdarzały się przypadki dzielenia się napiwkami wśród załogi po każdym dniu. Jednak w ogromnej części taki dodatkowy zarobek zgarniał właściciel danego miejsca.

Teraz wszystko się zmienia i jest uregulowane przepisami. Od dzisiaj przez cztery tygodnie pracodawcy będą mieli czas na wdrożenie nowego systemu i przygotowanie się do przestrzegania prawa.

Według oficjalnych zapisów, każdy pracownik na koniec miesiąca otrzyma dokładnie taki napiwek, jaki podarują mu go zadowoleni klienci. Pracodawca będzie musiał zapisywać, kto, kiedy i jaką kwotę otrzymał.

I to nie tylko przy płatności gotówką! Taki rejestr będzie też obowiązywał w przypadku doliczania konkretnej kwoty podczas płatności kartą.

Co więcej, właściciel gastronomii nie będzie mógł do rachunków doliczać tzw. service chargé, chyba że taka opłata będzie traktowana jako napiwek i będzie na koniec miesiąca wypłacana pracownikowi obsługującemu danego klienta.

Niestety, Polacy w UK na powyższe zmiany będą musieli jeszcze poczekać. Jak informują brytyjskie media, nowe prawo będzie działało w Irlandii, a nie w Wielkiej Brytanii.

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że podobne zmiany należy wprowadzić także na Wyspach. Dlaczego?

Gastronomia i hotelarstwo to najgorzej wynagradzane sektory zatrudnienia w kraju. Dzięki napiwkom udałoby się taką dysproporcję zniwelować.

Ucieszą się z tego z pewnością nasi rodacy, którzy bardzo często – przynajmniej na początku przygody z UK – szukają pracy w restauracjach czy hotelach.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.