Connect with us

Sprawy formalne

Rishi Sunak nieugięty: jeden z największych programów pomocowych w UK zostanie zamknięty!

Jak informuje The Sun, mimo przedłużenia lockdownu i wolniejszego tempa wychodzenia z obostrzeń, brytyjski rząd nie przedłuży jednego z najpopularniejszych programów pomocowych.

Published

on

Coronavirus job support scheme to jedna z najchętniej wykorzystywanych opcji pomocy w czasie pandemii na Wyspach. Program działa już od ponad roku.

Jego głównym założeniem jest możliwość wysłania pracownika na tzw. furlough, czyli postojowe. W tym czasie zatrudniona osoba nie może wykonywać żadnej zleconej dla firmy pracy. Taki pracownik nie pozostaje jednak bez wynagrodzenia – otrzymuje 80% swojej pensji dofinansowanej przez skarb państwa!

W marcu 2021 Rishi Sunak zapowiedział przedłużenie programu o kolejnych kilka miesięcy. Taką potrzebę tłumaczył spowolnionym niż przewidywano wychodzeniem z lockdownu.

Kanclerz Skarbu wprowadził jednak kilka zmian we wspomnianym programie. Przede wszystkim, od lipca rząd będzie wypłacał już tylko 70% pensji, a w sierpniu i wrześniu dopłaty będą wynosiły 60% podstawy wynagrodzenia. Resztę będzie musiał dołożyć pracodawca.

Przedsiębiorcy z UK wystosowali jednak do władz prośbę o kolejne przedłużenie coronavirus job support scheme. Jako argument podali dokładnie ten sam powód, z jakiego Sunak już raz wydłużył okres obowiązywania pomocy.

Chodzi oczywiście o przedłużenie lockdownu na Wyspach o kolejne tygodnie, a co za tym idzie brak możliwości powrotu pracowników do pracy zgodnie z planem.

Co więcej, wielu właścicieli firm otwarcie przyznaje, że po zakończeniu programu będą musieli pożegnać się z częścią załogi. A trudno przewidywać, że nagle wszyscy zwolnieni zdecydują się na podjęcie pracy w gastronomii czy hotelarstwie – bo to teraz branże, które potrzebują nowych rąk do pracy.

Czy jest więc jeszcze szanse, że Sunak zrewiduje swoją decyzję? Stanowisko Kanclerza Skarbu wydaje się być nieodwołalne – przynajmniej na ten moment.

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Sprawy formalne

Wynajmujesz dom w UK? Sprawdź, czy nie musisz zapłacić stamp duty!

Published

on

Uwaga, mamy dla Was bardzo ważny komunikat w sprawie opłat tzw. stamp duty. Mało kto wie, że muszą go płacić także najemcy, a nie tylko właściciele domów.

Stamp duty to podatek od wartości nieruchomości. Muszą go opłacać osoby, które kupują własny dom, a jego wartość przekracza 125 tysięcy funtów.

Pierwszy próg zaczyna się na poziomie 2%, od 250 tysięcy jest to już 5%, a od 925 tysięcy to aż 10% pozostałej wartości. Są jednak pewne ulgi.

Mowa o osobach, które kupują swoją pierwszą nieruchomości. Wtedy nie zapłacą nic do kwoty 300 tysięcy, a przy spełnieniu pewnych warunków 0% stamp duty będzie obowiązywać nawet do wartości pół miliona.

Mało kto jednak wie, że stamp duty muszą płacić także najemcy w UK! Jest tak w przypadku domów wynajmowanych w Anglii i Irlandii Północnej.

Mieszkańcy Walii i Szkocji również muszą pamiętać o tym obowiązku, ale tam stamp duty przybiera inną formę.

O jakich kwota mówimy? Ciężko znaleźć na ten temat dokładne informacje na rządowej witrynie, dlatego wyjaśniamy dla Was tę kwestię.

Okazuje się, że najemca stamp duty zapłaci, jeśli łączna kwota zapłaconego rentu za ciągły najem jednej nieruchomości przekroczy 125 tysięcy funtów.

Wyjaśniamy na przykładzie. Jeśli wynajmujecie dom w Londynie za kwotę 500 funtów tygodniowo, to podany próg przekroczycie w piątym roku najmu. Najem ten musi być jednak nieprzerwany – tzn. od pięciu lat przedłużacie pierwotnie zawartą z landlordem umowę i nie zmieniają się jej warunki.

Jeśli jednak podpiszecie nową umowę, w której zmieni się przynajmniej jeden warunek, to według przepisów nie zachodzi już tzw. ciągły i nieprzerwany najem! Nawet, jeśli to ta sama nieruchomość i ten sam landlord.

Jeśli jednak najem jest ciągły, to wartość stamp duty wynosi 1% od kwoty 125 tysięcy funtów. Koniecznie o tym pamiętajcie – obowiązek wypełnienia formularza i zapłaty leży po Waszej stronie, nie dostaniecie tu żadnego przypomnienia.

A jeśli HMRC zorientuje się, że obowiązku nie dopełniliście, to możecie zapłacić surową karę oraz odsetki.

Continue Reading

Sprawy formalne

Rachunki za gaz niższe o 112 funtów! Wystarczy zrobić jedną, prostą rzecz

Published

on

Eksperci mają do mieszkańców UK bardzo ważną radę na okres jesienno-zimowy. Wystarczy zmienić jedno ustawienie na bojlerze, a sporo zaoszczędzicie!

Na dobre weszliśmy w okres grzewczy na Wyspach, a każdy z nas widzi, jak po podwyżkach liczniki wskazują zużycie. – Dobicie teraz do 5 funtów przed południem to żadna sztuka – piszą nasi rodacy na grupach polonijnych.

A przecież jeszcze rok temu 5 funtów dziennie za prąd i gaz uważane było za bardzo wysoką stawkę. Trzeba się było nieźle postarać i otworzyć grzejniki na full, żeby płacić tyle, co teraz.

Mamy jednak dla Was dodatkową podpowiedź, które może przynieść oszczędność w postaci ponad 110 funtów rocznie! Co należy zrobić?

Wystarczy zmienić jedno ustawienie na bojlerze. Mowa o temperaturze, do jakiej ma wspomniane urządzenie dobić. W wielu przypadkach jest to wartość między 70 a 80 stopni Celsjusza.

Dwie instytucje – Nesta oraz Which? – przeanalizowały, jak zmiana tych wartości wpłynie na nasze rachunki. Okazuje się, że warto temperaturę na bojlerze przestawić na dokładnie 60 stopni.

– Z naszych wyliczeń wynika, że w ten sposób zaoszczędzimy średnio 112 funtów na rachunkach za gaz w skali roku – mówi Madeleine Gabriel, szefowa Nesta.

I dodatkowo wyjaśnia: – Zmniejszenie bazowej temperatury sprawi, że grzejniki w całym domu będą potrzebowały ok. kwadrans dłużej, aby ogrzać nasze pokoje do ustawionej wartości. Jednak ostatecznie sam bojler zużyje mniej gazu, a więc za rachunki zapłacimy mniej.

Jak przestawić wspomnianą wartość? To oczywiście zależy od modelu samego bojlera. Zazwyczaj jest to jednak banalnie proste – wystarczy przeanalizować przyciski wokół wyświetlacza na frontowej ściance urządzenia i zmniejszyć wartość do 60 stopni.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.