DomPolski.uk

Polacy w UK potrzebują pomocy! Zagrożona jest ich dalsza działalność

BBC informuje o kiepskiej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska Szkoła Sobotnia w Inverness. Wszystko przez decyzję lokalnego councilu.

Każdy rodzic na Wyspach wie, jak ważna jest działalność tzw. sobotnich szkół. To tam dzieci uczą się m.in. historii Polski czy poprawnego języka polskiego.

Działalność takich placówek odbywa się zazwyczaj w formie non-profit – tak też jest w przypadku Polskiej Szkoły Sobotniej w Inverness. Niestety, nasi rodacy znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.

Zajęcia w polskiej szkole. Fot. FB

Dotychczas blisko 100 dzieci i ich nauczyciele mogli korzystać z sal wynajętych w jednej z lokalnych szkół podstawowych. W kwietniu council podjął jednak niespodziewaną decyzję.

Urzędnicy uznali, że należy podnieść wysokość miesięcznego czynszu – rent wzrósł niemal dwukrotnie! Dla polskiej szkoły oznaczało to jedno – konieczność poszukania nowego miejsca na prowadzenie zajęć.

Te tymczasowo odbywają się na terenie należącym do Culloden Balloch Baptist Church. Przedstawiciele szkoły są bardzo wdzięczni za taką możliwość, ale przyznają, że docelowo nie jest to idealne miejsce na zajęcia szkolne.

A zainteresowanie działalnością szkoły jest ogromne. Jak informuje BBC, uczęszczają tam dzieci, które w większości urodziły się w Szkocji, mają od 5 do 16 lat i przyjeżdżają do polskiej placówki z takich zakątków jak Fort Augustus, Invergordon czy Moray.

Tu odbywają się obecnie zajęcia.

– Tydzień przed Wielkanocą dostaliśmy informację o zmianie wysokości czynszu. Przy takim wzroście uznaliśmy, że nie damy rady udźwignąć tego finansowo. Znaleźliśmy tymczasowe rozwiązanie, ale nie wiemy co będzie dalej, np. we wrześniu – mówi Magda Król, dyrektorka placówki.

A przecież działalność wspomnianego miejsca jest niezwykle ważna. – Uczęszczają do nas dzieci z rodzin, w których np. mama jest Polką, a ojciec Szkotem. Dzięki nam dzieci lepiej znają swój ojczysty język i mogą np. porozumieć się z dziadkami, kiedy odwiedzają Polskę – dodaje Agnieszka Trunk, asystentka pani dyrektor.

Miejmy nadzieję, że nasi rodacy znajdą wyjście z sytuacji. Jeśli możecie pomóc im w jakikolwiek sposób, zapraszamy do kontaktu bezpośrednio z placówką.

Dodaj komentarz