Connect with us

Podróże

Limit wylotów z UK rozszerzono do końca października! Co z tymi, którzy już mają bilety?

Published

on

Kilka tygodni temu informowaliśmy Was o wprowadzeniu limitu na liczbę wylotów samolotów z Wysp. Okazuje się, że wspomniany „flight cap” przedłużono i to na długo!

Chaosu lotniczego w UK nie udało się opanować od kwietnia tego roku. Wtedy władze sugerowały, że to przez problematyczną drogę zatrudnienia na lotniskach.

Każdy tam pracujący musi przejść odpowiednie szkolenia oraz musi zostać „prześwietlony” przez Home Office – aby wykluczyć zagrożenie związane z terroryzmem. Minęło jednak kilka miesięcy, a odpowiedniej kadry nadal w wielu regionach nie udało się skompletować.

Problem występuje m.in. w Manchesterze czy Londynie. W stolicy najmocniej dotknięte chaosem są lotniska Gatwick oraz Heathrow.

Kilka tygodni temu pisaliśmy dla Was o decyzji drugiego z tych lotnisk. Otóż władze Heathrow wprowadziły do końca sierpnia tzw. flight cap.

Zdecydowano, że dziennie bez problemów można obsłużyć jedynie do 1000 lotów. A zapotrzebowanie jest na średnio 1500 lotów każdego dnia.

To oznacza, że dziennie tysiące pasażerów nie wylecą z UK – mimo posiadania ważnych biletów. Teraz limit na wyloty przedłużono!

Z Heathrow problem z wylotem będzie obowiązywał aż do końca października. Władze tamtego lotniska zdecydowały się bowiem na utrzymanie limitu w mocy jeszcze przez jakiś czas.

To jednak nie załatwia problemu – nadal mnóstwo pasażerów zostanie więc na lodzie, a ich lot nie odbędzie się. I to nawet nie z winy linii lotniczych, więc dochodzenie swoich praw czy odszkodowania będzie mocno utrudnione.

Niestety, może się okazać, że wyznaczona październikowa data to tylko tymczasowe rozwiązanie. Spodziewane jest bowiem przedłużenie flight cap nawet do końca roku, a więc także na okres Świąteczny i Noworoczny.

Podróże

PILNE: Koniec z limitem 100 mililitrów na lotniskach! W bagażu podręcznym będzie można przewieźć dosłownie wszystko!

Published

on

Serwis Metro.co.uk podał zaskakującą informację o zmianach na lotniskach – nie tylko w UK, ale i w całej Europie. Już niebawem wrócimy do zasad sprzed 2006 roku!

Przypomnijmy – jest 2006 rok. Brytyjska policja i służby specjalne udaremniają atak terrorystyczny przygotowywany na szeroką skalę.

Terroryści planowali wysadzenie ładunków wybuchowym w samolotach. Chcieli je przemycić w butelkach z napojami. Opracowali bowiem płynne zapalniki.

Na szczęście udało się temu zapobiec, ale i na wiele lat utrudniło nam to życie. Wprowadzono nowe zasady bezpieczeństwa na lotniskach na całym świecie.

Limit płynów, które można w jednym opakowaniu zabrać na pokład w bagażu podręcznym określono na max. 100 mililitrów. Tyczy się to nie tylko napojów, ale i wszelkich perfum, dezodorantów, kremów czy żeli.

Takie zasady obowiązują do dziś, ale okazuje się, że zostaną zmienione już w 2024 roku! Mówią o tym otwarcie przedstawiciele największych lotnisk w UK.

Do połowy 2024 roku wyznaczono im datę graniczną na zainstalowanie nowych maszyn skanujących bagaże. Dla przykładu, na terminalu nr 3 na Heathrow już taka aparatura działa.

Skanuje nasze przedmioty w formie 3D, może wykryć także to, co jest ukryte w butelkach, kosmetyczkach, a nawet w termosach. Dzięki temu szykuje się rewolucyjna zmiana.

Już za ok. 1,5 roku będziemy mogli zapomnieć o limicie 100 mililitrów. Ale to nie wszystko.

Zmieni się także zasada dotycząca sprzętu elektronicznego. Nie trzeba będzie już wyjmować laptopów, tabletów czy kabli od ładowarek w czasie kontroli. Wszystko to strażnik zobaczy wyraźnie na ekranie.

Brawo, czekamy z niecierpliwością na zmiany na lotniskach w UK, Polsce i całej Europie.

Continue Reading

Podróże

Strajki w Ryanairze. Czy polecimy bez problemu na Święta do domów?

Published

on

Do wiadomości publicznej podano w wakacje informację, że strajki pracowników Ryanaira potrwają aż 5 miesięcy! I będą to regularne odejścia od pracy. Co wiemy na ten temat na chwilę przed Świętami?

Strajki pracowników linii lotniczych to coś, do czego w czasie tegorocznych wakacji zdążyliśmy już przywyknąć. Zapowiedzieli je zarówno zatrudnieni przez Ryanair, easyJest jak i Lufthansę.

Dotychczas zaplanowano je jedynie na weekendy. To i tak ogromne utrudnienie dla pasażerów – wiele naszych lotów zostało odwołanych lub opóźnionych.

Najgorsza sytuacja dotyczy jednak kadry Ryanaira, która pracuje na lotniskach w Hiszpanii. W okresie wakacyjnym i wczesnojesiennym to niezwykle popularny kierunek – nie tylko dla osób planujących wylot z UK.

Tamtejsze związki zawodowe podjęły dramatyczną decyzję – rozszerzamy strajk. I to do rozmiarów, których w historii jeszcze nie widziano, przynajmniej nie w branży lotniczej.

Co zaplanowali pracownicy Ryanaira w Hiszpanii? Począwszy od 8 sierpnia będą strajkować od poniedziałku do czwartku, w każdym tygodniu aż do stycznia 2023!

To nie żart! Każdy lot zaplanowany na ten okres może zostać potencjalnie odwołany lub opóźniony. Nie będzie bowiem nikogo, kto taki lot będzie obsługiwał!

Czym jest spowodowana taka decyzja? Ryanair zatrudnia swoich pracowników według prawa irlandzkiego – tam jest bowiem siedziba taniego przewoźnika.

A hiszpańscy pracownicy chcą zatrudnienia według lokalnych przepisów. Nie wgłębiając się w szczegóły, spór dotyczy liczby płatnych dni wolnych od pracy oraz wysokości pensji. Zrzeszeni w związkach zawodowych żądają podwyżki w wysokości dwóch dodatkowych pensji w ciągu roku.

Ryanair nie spieszy się z realizacją tych postulatów. Spór trwał już od pewnego czasu, a w obliczu braku kompromisu podjęto decyzję o masowym strajku.

Czy taki stan rzeczy przekona Michaela O’Leary do podjęcia ponownych rozmów z zatrudnionymi? Spodziewamy się, że tak – straty linii będą bowiem ogromne.

Eksperci obawiają się jeszcze, że jeśli kompromisu nie uda się wypracować, to decyzję o strajku mogą podjąć solidarni także zatrudnieni w innych regionach. Jeśli tak się stanie, nawet loty z UK do Polski w czasie Świąt mogą być zagrożone. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.