Connect with us

Sprawy formalne

Koniec z obowiązkową opłatą dla mieszkańców Wielkiej Brytanii! To oficjalna deklaracja pani minister

Published

on

Nadine Dorris wystosowała do mieszkańców ważne przemówienie. Sekretarz Kultury mówi w nim o planach zniesienia opłaty, którą uiszczają miliony osób w UK!

Zniesienie obowiązkowej opłaty to w dzisiejszych czasach bardzo oczekiwany ruch – bez względu na to, czego opłata dotyczy i w jakiej jest wysokości. Władze w UK chcą ulżyć mieszkańcom w czasach kryzysu – tym razem to decyzja sekretarz ds. kultury.

Nadine Dorris w specjalnym przemówieniu poinformowała o planach zniesienia płatności za abonament telewizyjny. Kto i do kiedy musi uiścić opłatę za TV Licence?

Według obowiązujących przepisów, stosowną kwotę powinni zapłacić wszyscy, którzy oglądają kanały TV na żywo. Nie ma tu żadnego rozróżnienia na kanały angielskiej i zagraniczne, w tym polskie.

Nie ma także znaczenia, czy telewizję na żywo oglądacie za pośrednictwem satelity czy streamingu online poprzez specjalną aplikację. Organ odpowiedzialny za ściągnie opłaty nie bierze także pod uwagę rodzaju urządzenia, na którym oglądamy telewizję na żywo – może to być telewizor, komputer czy telefon oraz tablet.

Ba, nawet oglądanie kanałów na żywo w systemie PPV liczy się jako jeden z punktów, który obliguje do opłacenia abonamentu. Podobnie jest w przypadku oglądania na żywo transmisji za pośrednictwem serwisu YouTube.

Jeśli którykolwiek z tych warunków jest spełniony, to musimy rocznie uiścić opłatę w wysokości 159 funtów. Co, jeśli tego nie zrobimy?

Nasz adres zostanie przekazany do specjalnego wydziału, tzw. Enforcement Division. W naszym domu może pojawić się urzędnik, który sprawdzi, czy rzeczywiście nie potrzebujemy TV Licence. Jeśli okaże się, że zatailiśmy fakt oglądania TV na żywo, to czeka nas kara do 1000 funtów.

Sekretarz Kultury przyznała, że władze szukają innego sposobu finansowania BBC – bowiem to z pieniędzy pobranych z abonamentu funkcjonują kanały i radio w ramach brytyjskiego nadawcy państwowego.

– Przez lata zmieniły się przyzwyczajenia mieszkańców, a abonament TV to przestarzały sposób finansowania. Szukamy nowych rozwiązań i do 2027 roku chcemy znieść wspomnianą opłatę dla mieszkańców – zapowiedziała Nadine Dorris.

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Sprawy formalne

Koniec z darmowymi bankomatami w UK! Uważajcie na opłaty podczas wypłacania gotówki!

Published

on

Mamy złą wiadomość dla osób, które są przyzwyczajone do posługiwania się gotówką. Już niebawem na Wyspach praktycznie zabraknie darmowych bankomatów!

Rynek bankowy w UK od lat przechodzi transformację. Wszystko przybrało na prędkości w czasie pandemii.

Byliśmy wtedy zmuszeni do przerzucenia się na tzw. pieniądz wirtualny, czyli płacenie kartami tam, gdzie się dało. Gotówka powoli odchodzi do lamusa.

Zresztą, wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie, np. Szwecję. Tam pieniądz wirtualny jest już zdecydowanie popularniejszy od monet czy banknotów, a te drugie są powoli całkowicie wycofywane z obiegu!

Być może stanie się tak również na Wyspach. Okazuje się, że znikają z mapy UK darmowe bankomaty!

Przyczyną takiego stanu rzeczy nie są jedynie przyzwyczajenia mieszkańców z czasów pandemii. Problem jest bardziej złożony.

Przede wszystkim likwidowane są kolejne placówki bankowe z High Streets. Bankomaty przy nich zlokalizowane były od zawsze darmowe, teraz w dużej części po prostu znikną.

Ponadto zmiany zapowiedział największy operator „niebankowych” bankomatów w UK – Notemachine. Firma ta ma pod swoją opieką blisko 40 tysięcy ATMs w całym kraju.

Zasada ich działania jest prosta – klient nie ponosi żadnej opłaty podczas wyciągania gotówki, za to banki za każdą taką transakcję przekazują do Notemachine ok. 26,5 pensa. Co ciekawa, wspomniana opłata była kiedyś wyższa!

Nic więc dziwnego, że w obliczu kryzysu finansowego działalność Notemachine stała się znacznie mniej opłacalna. Dlatego rozwiązania – według szefów firmy – są dwa.

Albo całkowita likwidacja bankomatów albo przerzucenie opłat na osoby wypłacające gotówkę. Na początek wdrażane będzie oczywiście to drugie rozwiązanie.

Może się jednak okazać, że mieszkańcy Wysp będą dzięki temu jeszcze chętniej korzystać z kart i telefonów do płatności niż z tradycyjnej gotówki. A wtedy zostanie już tylko wyjście nr 1…

Continue Reading

Sprawy formalne

Ważny komunikat do kierowców! Absolutnie nie róbcie tego na stacji paliw!

Published

on

Na łamach The Sun opublikowano ważny komunikat do kierowców od ekspertów z branży motoryzacyjnej. Lepiej o tym wiedzieć!

Temat stacji paliw i tankowania przewija się w mediach w UK od ponad roku. Wtedy to bowiem ceny benzyny i diesla zaczęły rosnąć, a gdy wybuchł konflikt na Ukrainie, dosłownie poszybowały w górę.

Bywało, że za zatankowanie litra ropy napędowej trzeba było zapłacić ponad 2 funty! Dlatego gdy ceny spadały, kierowcy wykorzystywali sytuację i tankowali pod korek, żeby oszczędzić kilka pensów na litrze.

Teraz wszystko unormowało się, a ceny nieco spadły. Nadal są wyższe od tych sprzed roku, ale nie ma już obawy o tankowanie za 2 funty za litr…

Warto jednak poznać ostrzeżenie, które wystosował do kierowców Graham Conway, szef jednej z firm leasingujących samochody na Wyspach. Co ma nam do przekazania ekspert z branży?

Conway ostrzega przed wspomnianym już tankowaniem pod korek. – Mówię to z doświadczenia, zdecydowanie nie warto – radzi. Dlaczego to takie ważne?

Okazuje się, że kierowcy powinni zakończyć tankowanie po tzw. pierwszym odbiciu pistoletu przy dystrybutorze. Jeśli tego nie zrobimy, scenariuszy jest kilka.

Może się okazać, że rzeczywiście dotankujecie o ten litr czy dwa więcej. Skutki uboczne mogą być jednak opłakane.

Conway wspomina kilkanaście sytuacji ze swojej historii zawodowej, kiedy takie tankowanie zakończyło się dla jego klienta kosztowną naprawą – od baku, uszczelek, po przewody, a nawet filtr paliwa. – Chcecie wydać nieplanowane 500 funtów na naprawę? Śmiało, tankujcie pod korek – mówi ironicznie ekspert.

Ponadto może się okazać, że tak dobijane paliwo nie trafi do baku, a zostanie odprowadzone specjalną „ścieżką” pod bakiem. I wyleje się pod samochód, a Wy jedynie stracicie kilka funtów.

Stracić funty jest jednak znacznie łatwiej. Okazuje się, że wiele stacji ma zamontowane w pistoletach przy dystrybutorach tzw. wlew wsteczny. Uruchamia się awaryjnie, kiedy paliwo wpompowywane pod ciśnieniem nie może się już w baku zmieścić.

W ten sposób jest… z powrotem zasysane do węża i trafia do zbiornika pod dystrybutorem. Nie dość więc, że płacicie za paliwo, które nie trafia do baku, to jeszcze dajecie zarobić dodatkowo stacji paliw – następny kierowca będzie tankował to samo, zassane paliwo.

Pamiętajcie o tym następnym razem, kiedy odwiedzicie stację paliw.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.