Connect with us

Sprawy formalne

Jak długo czeka się na odpowiedź w sprawie statusu osiedlenia? Polacy wśród rekordzistów!

Wielkimi krokami zbliża się data, do której wszyscy imigranci w UK chcący legalnie mieszkać i pracować muszą otrzymać status osiedleńca. Niektórzy nadal czekają na decyzję!

Published

on

Do końca czerwca 2021 roku należy zdążyć z wyrobieniem settlement status. Bez niego na Wyspach możemy przebywać do pół roku i to w celach turystycznych.

Nikt bez wspomnianego statusu legalnie nas nie zatrudni. Ponadto możemy mieć utrudniony dostęp do usług służby zdrowia w UK.

Okazuje się jednak, że nawet ci Polacy, którzy wniosek do Home Office złożyli wiele miesięcy temu, nadal czekają na odpowiedź!

Jak czytamy na grupach pomocowych na Facebooku, rekordziście mijają w tym miesiącu… 2 lata od momentu złożenia odpowiednich dokumentów. Nie brakuje też osób, które zbliżają się do tej granicy lub czekają grubo ponad 10 miesięcy.

Niektórzy z nich prosili o pomoc nawet specjalistyczne firmy, żeby upewnić się, że wniosek został wysłany prawidłowo. Dochodzi też do sytuacji, w których ciężko uzyskać odpowiedź w sprawie statusu z Home Office, a Polacy muszą korzystać z usług prawnika, który pośredniczy wtedy w takich kontaktach z urzędem.

Wszystkich tych, którzy zdążyli złożyć aplikację o status, ale czekają na odpowiedź, uspokajamy! Warto zapoznać się z definicją tzw. grace period. Co on oznacza?

Okazuje się, że władze tak oficjalnie nazwały okres od 1 stycznia 2021 do 30 czerwca 2021. To czas, kiedy imigranci w UK muszą ostatecznie złożyć wnioski o przyznanie odpowiedniego statusu. To również czas, w którym osoby, który już złożyły odpowiedni wniosek, a nie otrzymały jeszcze decyzji, zachowują wszystkie dotychczasowe prawa w UK. Warunek jest jeden – osiedlili się w UK przed 30 grudnia 2020 roku.

Oznacza to, że mogą legalnie pracować, wynajmować dom, pobierać benefity czy korzystać z usług służby zdrowia. Do końca czerwca pracodawca nie może również żądać okazania dowodu uzyskania settlement status, jeśli nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnej decyzji w tej sprawie. Na mocy grace period, nadal możemy legalnie pracować na terenie UK.

Co jednak nastąpi po zakończeniu grace period? Nie ma jeszcze jednoznacznych przepisów w tej sprawie.

Nieco więcej na ten temat mówią pracownicy kancelarii Richmond Chambers, specjalizującej się w prawie imigrantów. Według nich, jeśli wniosek o przyznanie statusu osiedleńczego złożyliśmy w terminie, czyli do końca czerwca 2021, a na terenie UK przebywaliśmy przed 30 grudnia 2020, to zachowujemy wszystkie prawa do momentu rozpatrzenia naszej aplikacji.

Jeśli uzyskamy odmowę, ale w wyznaczonym terminie wniesiemy apelację (czyli prośbę o ponowne rozpatrzenie sprawy), to według prawników z Richmond Chambers nadal możemy legalnie przebywać na terenie Wielkiej Brytanii – do momentu rozpatrzenia wspomnianej apelacji.

WARTO WIEDZIEĆ: Podejrzane wiadomości od dostawców energii. Grożą mieszkańcom odcięciem prądu!

DOMPOLSKI.UK PISAŁ RÓWNIEŻ O: Pogodowy armagedon na Wyspach! Takiego weekendu nie było już dawno

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Sprawy formalne

Koniec z darmowymi bankomatami w UK! Uważajcie na opłaty podczas wypłacania gotówki!

Published

on

Mamy złą wiadomość dla osób, które są przyzwyczajone do posługiwania się gotówką. Już niebawem na Wyspach praktycznie zabraknie darmowych bankomatów!

Rynek bankowy w UK od lat przechodzi transformację. Wszystko przybrało na prędkości w czasie pandemii.

Byliśmy wtedy zmuszeni do przerzucenia się na tzw. pieniądz wirtualny, czyli płacenie kartami tam, gdzie się dało. Gotówka powoli odchodzi do lamusa.

Zresztą, wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie, np. Szwecję. Tam pieniądz wirtualny jest już zdecydowanie popularniejszy od monet czy banknotów, a te drugie są powoli całkowicie wycofywane z obiegu!

Być może stanie się tak również na Wyspach. Okazuje się, że znikają z mapy UK darmowe bankomaty!

Przyczyną takiego stanu rzeczy nie są jedynie przyzwyczajenia mieszkańców z czasów pandemii. Problem jest bardziej złożony.

Przede wszystkim likwidowane są kolejne placówki bankowe z High Streets. Bankomaty przy nich zlokalizowane były od zawsze darmowe, teraz w dużej części po prostu znikną.

Ponadto zmiany zapowiedział największy operator „niebankowych” bankomatów w UK – Notemachine. Firma ta ma pod swoją opieką blisko 40 tysięcy ATMs w całym kraju.

Zasada ich działania jest prosta – klient nie ponosi żadnej opłaty podczas wyciągania gotówki, za to banki za każdą taką transakcję przekazują do Notemachine ok. 26,5 pensa. Co ciekawa, wspomniana opłata była kiedyś wyższa!

Nic więc dziwnego, że w obliczu kryzysu finansowego działalność Notemachine stała się znacznie mniej opłacalna. Dlatego rozwiązania – według szefów firmy – są dwa.

Albo całkowita likwidacja bankomatów albo przerzucenie opłat na osoby wypłacające gotówkę. Na początek wdrażane będzie oczywiście to drugie rozwiązanie.

Może się jednak okazać, że mieszkańcy Wysp będą dzięki temu jeszcze chętniej korzystać z kart i telefonów do płatności niż z tradycyjnej gotówki. A wtedy zostanie już tylko wyjście nr 1…

Continue Reading

Sprawy formalne

Ważny komunikat do kierowców! Absolutnie nie róbcie tego na stacji paliw!

Published

on

Na łamach The Sun opublikowano ważny komunikat do kierowców od ekspertów z branży motoryzacyjnej. Lepiej o tym wiedzieć!

Temat stacji paliw i tankowania przewija się w mediach w UK od ponad roku. Wtedy to bowiem ceny benzyny i diesla zaczęły rosnąć, a gdy wybuchł konflikt na Ukrainie, dosłownie poszybowały w górę.

Bywało, że za zatankowanie litra ropy napędowej trzeba było zapłacić ponad 2 funty! Dlatego gdy ceny spadały, kierowcy wykorzystywali sytuację i tankowali pod korek, żeby oszczędzić kilka pensów na litrze.

Teraz wszystko unormowało się, a ceny nieco spadły. Nadal są wyższe od tych sprzed roku, ale nie ma już obawy o tankowanie za 2 funty za litr…

Warto jednak poznać ostrzeżenie, które wystosował do kierowców Graham Conway, szef jednej z firm leasingujących samochody na Wyspach. Co ma nam do przekazania ekspert z branży?

Conway ostrzega przed wspomnianym już tankowaniem pod korek. – Mówię to z doświadczenia, zdecydowanie nie warto – radzi. Dlaczego to takie ważne?

Okazuje się, że kierowcy powinni zakończyć tankowanie po tzw. pierwszym odbiciu pistoletu przy dystrybutorze. Jeśli tego nie zrobimy, scenariuszy jest kilka.

Może się okazać, że rzeczywiście dotankujecie o ten litr czy dwa więcej. Skutki uboczne mogą być jednak opłakane.

Conway wspomina kilkanaście sytuacji ze swojej historii zawodowej, kiedy takie tankowanie zakończyło się dla jego klienta kosztowną naprawą – od baku, uszczelek, po przewody, a nawet filtr paliwa. – Chcecie wydać nieplanowane 500 funtów na naprawę? Śmiało, tankujcie pod korek – mówi ironicznie ekspert.

Ponadto może się okazać, że tak dobijane paliwo nie trafi do baku, a zostanie odprowadzone specjalną „ścieżką” pod bakiem. I wyleje się pod samochód, a Wy jedynie stracicie kilka funtów.

Stracić funty jest jednak znacznie łatwiej. Okazuje się, że wiele stacji ma zamontowane w pistoletach przy dystrybutorach tzw. wlew wsteczny. Uruchamia się awaryjnie, kiedy paliwo wpompowywane pod ciśnieniem nie może się już w baku zmieścić.

W ten sposób jest… z powrotem zasysane do węża i trafia do zbiornika pod dystrybutorem. Nie dość więc, że płacicie za paliwo, które nie trafia do baku, to jeszcze dajecie zarobić dodatkowo stacji paliw – następny kierowca będzie tankował to samo, zassane paliwo.

Pamiętajcie o tym następnym razem, kiedy odwiedzicie stację paliw.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.