Connect with us

Anglia

Utworzono nowe strefy buforowe na Wyspach! Ich przekroczenie grozi odsiadką w więzieniu!

Published

on

W UK powstały nowe, specjalne strefy buforowe. Ich naruszenie może zakończyć się rozprawą i odsiadką w więzieniu do dwóch lat!

Mowa o najnowszej decyzji rządu, którą podjęto przewagą blisko 200 głosów – projekt był bowiem ponadpartyjny. Gdzie nie można od teraz wchodzić?

Strefy buforowe powstaną w promieniu 150 metrów od klinik aborcyjnych lub budynków, w których części znajdują się takie kliniki. Skąd taka decyzja?

To pokłosie protestów antyaborcyjnych. W pobliżu klinik zbierały się grupy osób, które wchodzącym tam kobietom pokazywały obraźliwe hasła, zdjęcia płodów i inne drastyczne materiały.

Posłowie uznali, że trzeba z tym skończyć. Klinika aborcyjna to miejsce, gdzie kobieta powinna czuć się spokojnie, musi być dobrze zaopiekowana, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie – stwierdzili i wprowadzili strefy buforowe.

To miejsca w promieniu 150 metrów od każdej ze ścian kliniki. Dostęp mają tam tylko osoby korzystające z usług klinik.

Jeśli w tym miejscu zgromadzi się protest, to policja będzie mogła automatycznie aresztować jego uczestników. A długofalowe skutki będą dla nich bardzo przykre.

Pierwsze takie złamanie dostępu do strefy grozi karą więzienia na 6 miesięcy w zawieszeniu. Ale już drugi taki występek do to nawet dwa lata bezwzględnej odsiadki w celi!

– Co roku około 100 tysięcy kobiet korzysta z usług klinik aborcyjnych na Wyspach. Ich przypadki są różnorakie, od chorób, po gwałty przez po prostu świadome decyzje, które należą tylko do nich. Cieszymy się z decyzji rządu, ich spokoju nie można zakłócać grupka osób, które sprawiają, że cały proces to horror – mówi Clare Murphy z British Pregnancy Advisory Service.

Anglia

Dostaliście już taką wiadomość? Absolutnie nie odpisujcie – Brytyjczycy stracili tak 1,5 miliona funtów!

Published

on

Mamy dla Was bardzo ważne ostrzeżenie. W 2022 roku w UK nastała moda na nowy rodzaj oszustwa. Przestępcy wzbogacili się tak już o ponad 1,5 miliona funtów!

Oszustwa w internecie to chleb powszedni, nie tylko w UK, ale i w Polsce oraz wielu innych regionach Europy i Świata. Wiele metod jest już powszechnie znanych, a dzięki temu mieszkańcy są ostrożniejsi, a przestępcy mniej skuteczni.

Przypominamy m.in. o metodzie na kuriera, która rozwinęła się w czasie pandemii, kiedy zaczęliśmy zamawiać znacznie więcej paczek online. Na czym polega?

Oszuści wysyłają do losowych osób SMSy z prośbą o zrobienie dopłaty na poczet dostarczenia paczki. Zazwyczaj żądane są niewielkie kwoty, dzięki czemu kliknięcie w link do płatności nie wydaje się być aż tak niebezpieczne.

To tylko pozory. Wyłudzacze dostają w ten sposób dostęp do Waszego konta bankowego, z którego zazwyczaj znika znacznie wyższa kwota.

Teraz pojawiła się nowa metoda. Nazwano ją „hey, mum!”. Koniecznie powinniście poznać sposób oszustów.

Nowa metoda jest rozpowszechniona na Whatsuppie. Złodziej kontaktuje się z losowym numerem i przedstawia się jako nasze dziecko, któremu ukradziono telefon i dlatego pisze z innego numeru.

W dalszej części wiadomości dowiadujemy się, że dziecku potrzeba pieniędzy na nowy telefon i powrót do domu. Czas przez w szkole to znakomita okazja do takiego rodzaju przestępstwa – wiele dzieci rzeczywiście wyjeżdża np. na kolonie, a więc taki scenariusz nie jest nieprawdopodobny. A który rodzic nie będzie chciał poratować swojego dziecka?

Ostatecznie odbiorca wiadomości nie jest proszony o podanie danych do banku czy karty płatniczej. Złodzieje chcą, aby wykupić im kartę podarunkową – zazwyczaj są to nieduże kwoty typu 100 czy 200 funtów.

Ale znamy już przypadki, kiedy rodzic zakupił kartę o wartości… 700 funtów! Takie pieniądze są zazwyczaj nie do odzyskania.

Continue Reading

Anglia

UWAGA! Nadal obowiązują limity na zakupy w brytyjskich supermarketach. Można kupić jedynie trzy opakowania…

Published

on

Jeśli planujecie niebawem zakupy, to w brytyjskich marketach natraficie na pewną trudność. Wprowadzono limity na pewien bardzo popularny produkt!

O limitach i brakach w sklepach na Wyspach chcielibyśmy zapomnieć. W takich momentach przypominają się bowiem sceny z czasów pandemii, gdy walczyliśmy i papier toaletowy, makaron czy cukier i mąkę.

To mamy na szczęście za sobą, ale wraz z końcem pandemii przyszedł konflikt zbrojny na wschodzie Europy, który skutkował… brakami w oleju roślinnym. Okazało się bowiem, że z Ukrainy importuje się go setki tysięcy litrów w głąb Kontynentu.

Ten problem jest już jednak zażegnany, olej jest, nieco droższy, ale przynajmniej nie brakuje go na półkach. Niestety, brakuje innego produktu, a wielu z nas boleśnie przekonało się o tym tuż przed Świętami!

Mowa o kurzych jajach! Skąd wynikają problemy w ich dostawie?

Tym razem źródło kłopotu leży wewnątrz Wielkiej Brytanii i jest nią szalejąca ptasia grypa. Duża część ptactwa musiała zostać wybita.

Ponadto władze wprowadziły obowiązek trzymania zdrowych sztuk pod dachem. Tu pojawił się problem techniczny – jaj niesionych od takich kur nie można sprzedawać jako z „wolnego wybiegu”.

To wszystko złożyło się na zmniejszone dostawy. I mimo, że organizacje farmerskie zapewniają, że jaj nie powinno zabraknąć, to jednak markety już wprowadziły limity w zakupach!

Jeśli chcecie zakupić jaja w Tesco, to musicie liczyć się z limitem trzech opakowań dziennie. W komunikacie nie określono jednak, czy są to opakowania o konkretnej ilości jaj, czy po prostu trzy ogółem.

Podobne limity wprowadziły także Asda oraz Lidl. Pewne działania podjęła także sieć Sainsbury’s – limitów nie ma, ale w sklepach pojawiły się jaj od włoskich kur, a nie rodzimych.

Początkowo wspomniane limity obowiązywały jedynie do Świąt, a w wielu sklepach jaj zwyczajnie brakowało, albo wysprzedawały się tuż po otwarciu sklepu. Okazuje się jednak, że okres obowiązywania limitów przedłużono – na razie bezterminowo…

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.