Connect with us

Rozrywka

Polak ulubieńcem telewidzów w UK! Ma ogromne szanse na wygraną!

Published

on

34-letni Janusz bierze udział w bardzo popularnym show w brytyjskiej TV. I z miejsca stał się ulubieńcem telewidzów. Wy też mu kibicujecie?

13 września na antenę Channel 4 powrócił znany i lubiany na Wyspach program kulinarno-rozrywkowy The Great British Bake Off. To już 13 sezon produkcji w Wielkiej Brytanii!

Po raz pierwszy został wyemitowany na antenie BBC 2 w 2010 roku. Po trzech sezonach został przeniesiony do BBC 1, a ostatnich kilka serii produkowanych jest na zlecenie Channel 4.

W szczytowym momencie GBBO oglądało blisko 14 milionów osób! Obecnie oglądalność wynosi średnio 10 milionów, więc i tak miliony oglądają Polaka.

I okazuje się, że asystent nauczyciela w jednej ze szkół na terenie Sussex stał się ulubieńcem telewidzów. Nasz rodak już cztery tygodnie znakomicie radzi sobie w kolejnych konkurencjach.

Ba, jeden z portali bukmacherskich przyjmuje nawet zakłady w sprawie zwycięzcy programu. Janusz ma według analityków 25% szans, aby nim zostać!

Na czym polega jego udział w telewizyjnym show? O zwycięstwo walczy 12 amatorów, którzy będą prezentowali swoje umiejętności kulinarne i cukiernicze. W historii mieliśmy już kilka przypadków, gdy „amator” po programie zyskiwał taką popularność, że zatrudniano go w znanych restauracjach, a wielu z nich otworzyło swoje własne cukiernicze biznesy.

Janusz na co dzień wiedzie spokojne życie wraz ze swoim partnerem Simonem i psem rasy jamnik, który wabi się Nigel. Pasją do pieczenia i tworzenia kulinarnych arcydzieł zaraził się od swojej mamy.

Lubi eksperymentować w kuchni i do tradycyjnych brytyjskich wyrobów dodaje składniki, które dobrze znamy z dzieciństwa spędzonego w Polsce. Takim podejściem zachwycił wymagające jury.

Chociaż w ostatnim odcinku jeden z członków jury nieco starł się z Polakiem. Paul Hollywood zwrócił uwagę naszemu rodakowi na niepoprawne wymawianie niektórych nazw.

To rozwścieczyło telewidzów. W komentarzach w sieci dali temu wyraz i bronią Polaka. – Nie poprawiaj Janusza! Najbardziej „biały” ekspert od meksykańskiej kuchni w historii – piszą.

My również kibicujemy Januszowi, a zachowanie eksperta… No cóż, pozostawiamy bez komentarza, chociaż na usta ciśnie się jedno słowa – dyskryminacja.

Rozrywka

Uważajcie na Black Friday! Sprawdziliśmy ceny ofert – czy rzeczywiście jest taniej?

Published

on

25 listopada jeden z najbardziej oczekiwanych dni w roku pod względem promocji – Black Friday. Czy rzeczywiście warto tego dnia polować na okazje?

To już od kilku lat tradycja, że ostatni piątek listopada nazywamy Black Friday, a sklepy – zarówno stacjonarne jak i internetowe – kuszą „niesamowitymi” promocjami. A jak jest w rzeczywistości?

Czy warto polować na okazje tego dnia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Na okazje polować warto, bo niektóre miejsca rzeczywiście oferują ceny, jakich wcześniej nie znajdziecie.

To jednak, niestety, rzadkość. Przed zakupem koniecznie zapoznajcie się z porównywarkami cen dostępnymi w sieci – zwłaszcza takimi, które oferują podejrzenie historycznych cen na przestrzeni ostatnich miesięcy.

Serwis Which? przeprowadził analizę cen blisko 250 produktów, które mogłyby służyć jako prezenty świąteczne. Wybrano je spośród wielu kategorii i zadbano o różnorodność cenową.

Co się okazało? 210 produktów było tańszych w ciągu ostatnich kilku miesięcy niż w czasie Black Friday! Jak to możliwe?

Zasada jest prosta. Odkąd Black Friday przywędrował do Europy z USA, sklepy już od września regularnie podnoszą ceny wielu produktów.

I tak dla przykładu, ekspres kapsułkowy Nespresso u tego samego dostawcy na Amazonie w lipcu można było kupić za 24.99 GBP, a we wrześniu cena skoczyła do 29.99 GBP. Na tym nie koniec – na początku listopada cena wynosiła już 33.99 GBP!

A tuż przed Black Friday – cud! Cena nagle spadła do 25.99 GBP. Klient, który nie śledził trendów cenowych widzi jedynie dużą promocję – przecena z 34 na 26 funtów to blisko 25%!

I tak dzieje się w wielu przypadkach. Wyliczono, że jednie jeden na siedem przedmiotów w czasie Black Friday jest realnie tańszy niż w przeciągu ostatnich miesięcy. Miejcie to na uwadze i nie dajcie się skusić jedynie „na słowo”.

Continue Reading

Rozrywka

Wybrano angielskie słowo roku 2022! Nie zgadniecie, co to oznacza…

Published

on

Przedstawiciele Cambridge Dictionary poinformowali o wyborze tzw. słowa roku w języku angielskim. Mieszkańcy UK przecierają oczy ze zdumienia.

Co 12 miesięcy Cambridge Dictionary wybiera tzw. słowo roku. Jest to wyraz, który wzbudził w tym czasie szczególne zainteresowanie – był wielokrotnie używany, przewijał się w mediach czy np. w młodzieżowym slangu.

W tym roku padło na słowo „homer”. I dla mieszkańców UK pojawił się problem z interpretacją.

Homer może bowiem oznaczać kilka rzeczy. Przede wszystkim kojarzy się z postacią z mitologicznej Odysei. Ponadto homer to także udomowiony gołąb

Słowa „homer” użyjemy także odnosząc się do niewielkiej pracy domowej, którą komuś zleciliśmy i zapłaciliśmy za nią. Jeszcze inna interpretacja mówi o staro-hebrajskiej jednostce – homer to blisko 400 litrów.

Ale to jeszcze nie to. Okazuje się, że trzeba sięgnąć do amerykańskiej wersji języka angielskiego. Co więc oznacza słowo „homer”?

Wywodzi się z popularnej gry w baseball. Homer to uderzenie tak silne, że piłka wylatuje poza boisko, a zawodnik może bez wysiłku obiec każdą bazę i zdobyć punkt dla swojej drużyny.

Czemu więc słowo, które znane jest tylko wielbicielom baseballu w USA zostało wybrane „słowem roku 2022”? Musimy cofnąć się do maja tego roku.

Trwają rozgrywki w popularnej grze na smartfony – Wordle. Setki tysięcy osób dziennie próbują zgadnąć jedno, pięcioliterowe słowo. Niektórzy mają na koncie pobite wszystkie rekordy – aż do 5 maja.

Wtedy w grze Wordle trzeba było odgadnąć słowo homer. I pojawił się problem, bowiem osoby posługujące się brytyjską odmianą języka angielskiego nie miały szans na poprawną odpowiedź.

Ba, również wielu Amerykanów miało z tym problem. Według wyszukiwarki Google, w ciągu pierwszego tygodnia maja słowo „homer” było wyszukane blisko 80 tysięcy razy.

Przedstawiciele Cambridge Dictionary uznali, że to wystarczy, aby ogłosić najpopularniejsze słowo w 2022 roku. Ale osobiście nie to słowo podobało nam się najbardziej.

Oprócz słowa roku, do wspomnianego słownika dodano kilka fraz. Wśród nich jest m.in. shrinkflation. Wiecie co to oznacza? To moment, w którym cena danego towaru pozostaje bez zmian, ale zmienia się jego objętość/waga – oczywiście na niższą. W obliczu sytuacji gospodarczej na świecie, to słowo zdecydowanie bardziej oddaje obecne nastroje…

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.