Connect with us

Newsy

OFICJALNIE: Wysokość czynszu za najem zamrożona – także u prywatnych landlordów!

Published

on

Szykuje się kolejna pomoc dla mieszkańców UK. Przegłosowano zamrożenie wysokości rentów za najem domów – także w sektorze prywatnym!

O możliwości ustalenia tzw. rent capu na wysokość czynszu za najem domów na Wyspach mówi się od kilku tygodni. Pierwotne rozwiązanie, proponowane dla Anglii, miało zakładać konkretny procent, o jaki council oraz housing associations mogłyby podnieść czynsze od przyszłego roku.

Być może takie rozwiązanie wejdzie w życie – jednak zaznaczamy, że obejmie jedynie Anglię. Tymczasem rząd w Szkocji przegłosował właśnie inne przepisy w tej kwestii – znacznie bardziej radykalne!

Otóż władze na czele z Nicolą Sturgeon zaproponowały, aby zamrozić wysokości rentów przynajmniej do marca 2023. I – uwaga – nie tylko w sektorze publicznym, ale i prywatnym.

Hollyrood, czyli szkocki parlament, właśnie przegłosował taką zmianę! Oficjalne przepisy jeszcze czekają na ogłoszenie, ale już mamy pewność, że wejdą w życie.

To oznacza, że każdy wynajmujący dom lub mieszkanie w Szkocji nie zapłaci więcej czynszu co miesiąc przynajmniej do wiosny 2023. Dotyczy to zarówno mieszkań socjalnych, jak i domów wynajętych od prywatnego landlorda.

Nie podano jeszcze, czy landlordowie będą mieli z tego tytułu jakaś rekompensatę. Spodziewamy się jednak, że podniosą swój głos w tej kwestii.

Przepisy są jednak już oficjalnie przegłosowane, więc na 100% wejdą w życie. Czekamy na konkretne szczegóły.

Jednocześnie Hollyrood przegłosował kilka innych zmian w ramach pakietu pomocowego na czas inflacji. Mowa m.in. o zamrożeniu cen biletów na przejazdy kolejowe w Szkocji.

Zwiększy się także zasiłek na dziecko. Obecnie mieszkańcy otrzymują 20 funtów tygodniowo – po zmianach będzie to już 25 funtów co tydzień.

Anglia

WAŻNE PRZYPOMNIENIE dla posiadaczy prawa jazdy w UK! Zerknijcie na datę w sekcji 4b

Published

on

DVLA wydało specjalne przypomnienie do kierowców na Wyspach. Koniecznie zerknijcie na sekcję 4b, aby uniknąć wysokiej kary!

Prawo jazdy w Wielkiej Brytanii jest wydawane w znakomitej większości bezterminowo. Nie oznacza to jednak, że kierowcy mogą raz wyrobić tzw. photocard i o sprawie zapomnieć.

Zasady są dwie. Pierwsza z nich dotyczy kierowców, którzy przekroczyli 70. rok życia. Muszą oni co 3 lata zdawać dodatkowe testy, aby upewnić się, że nadal są zdolni do prowadzenia pojazdów.

Oczywiście wiąże się to z koniecznością wymiany prawa jazdy. Z kolei druga zasada dotyczy każdego z nas bez wyjątku.

Plastikowy dokument potwierdzający uprawnienia do prowadzenia samochodów należy co 10 lat wymienić. Po co?

Aby na photocard znajdowało się nasze najbardziej aktualne zdjęcie. Prawo jazdy w UK nie tylko pozwala prowadzić auta, ale jest również często wykorzystywane jako dokument potwierdzający tożsamość.

Wymiana jest prosta i można jej dokonać na 3 sposoby. Najlepszym jest wypełnienie koniecznych rubryk drogą online i dołączenie zdjęcia w formie elektronicznej. Zapłacimy za wymianę 14 funtów.

Możemy też wypełnić papierowy wniosek i opłacić wymianę na poczcie. Wtedy będzie nas to kosztować o 4 funty więcej.

Z kolei 21,50 GBP zapłacimy, jeśli będziemy potrzebowali pomocy pracownika Post Office w wypełnieniu dokumentów. Tak czy siak wymiana nie jest kosztowna i należy pilnować jej terminów.

A ten podany jest w rubryce 4b na brytyjskim prawie jazdy. Co z tymi, którzy nie wymienią prawka na czas?

Ryzykują karę w wysokości do 1000 funtów! A takich kierowców jest w UK sporo – szacuje się, że obecnie ponad 900 tysięcy kierowców posługuje się prawem jazdy, które straciło ważność w ciągu roku.

A rok temu spóźnionych z wymianą było ponad 2 miliony mieszkańców! I tu kolejny good news.

DVLA wyśle do Was list z przypomnieniem o konieczności wymiany prawa jazdy. Otrzymacie taką korespondencję na 56 dni przed upływem ważności photocard.

Continue Reading

Newsy

Czy będzie wielki powrót do Unii Europejskiej? JEST OFICJALNA DECYZJA!

Published

on

Poznaliśmy decyzję sądu dotyczącą możliwości przeprowadzenia kolejnego referendum niepodległościowego w Szkocji. Co zdecydowano?

Kilkanaście tygodni temu Nicola Sturgeon zwróciła się do Sądu Najwyższego w UK o rozpatrzenie kwestii organizacji referendum niepodległościowego na terenie Szkocji. Tamtejsza premier obija się bowiem od muru w postaci kolejnych brytyjskich rządów.

Najpierw Boris Johnson jasno stał na stanowisku, że więcej głosowań dotyczących odłączenia się Szkocji od Wielkiej Brytanii nie będzie. Takowe było już bowiem przeprowadzone kilka lat temu, a społeczność zdecydowała o pozostaniu w ramach UK.

Szkocka premier obstawała jednak przy swoim – nastąpił Brexit, nastroje społeczne zmieniły się, a więc kolejne referendum jest zasadne. Gdy u władzy stanęła Liz Truss wiadomo było, że na głosowanie się nie zgodzi – nie od dziś wiadomo, że obie panie nie darzą się sympatią.

Okazało się jednak, że również Rishi Sunak nie chce zgodzić się na prośbę szkockiego rządu. Władze z Hollyrood liczyły jednak, że ścieżkę do przeprowadzenia referendum ułatwi im Sąd Najwyższy.

Przeliczyły się – decyzja brzmi następująco: na głosowanie dot. niepodległości zgodę musi wyrazić rząd w UK. Co na to Sturgeon?

Jeszcze kilka tygodni temu premier deklarowała, że uszanuje każdą decyzję wydaną przez Sąd Najwyższy. Teraz zmieniła narrację.

– Szanuję tę decyzję, ale przypomina, że sąd interpretuje prawo, a nie stanowi o nim – powiedziała szkocka szefowa rządu. Zdaje się więc, że kwestia nadal pozostaje otwarta.

I nic dziwnego. Partia Sturgeon, SNP, swoje zwycięstwo w wyborach zawdzięcza obietnicy przeprowadzenia referendum. Na tym oparła całą programową narrację. Bez niej może się okazać, że nie będzie nie tylko referendum, ale i Sturgeon u władzy.

A Wy co o tym myślicie? Referendum jest potrzebne? Przypominamy, że w przypadku odłączenia się od Wysp i powrotu do Unii, Polacy nie musieliby na terenie Szkocji starać się o żaden status osiedlenia czy wizę…

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.