Connect with us

Sprawy formalne

Będą dopłaty do czynszu i rachunków dla właścicieli domów w UK w 2023 roku!

Published

on

W UK zaczyna funkcjonować nowy program dopłat dla właścicieli domów. Nie jest jednak proponowany przez rząd, a firmę z sektora prywatnego! Jak działa?

Właściciele domów jeden program dopłat mogli już w tym roku wykorzystać. Wtedy władze chciały pomóc w ulokowaniu w kraju uchodźców z Ukrainy.

Ponad 100 tysięcy właścicieli nieruchomości zgłosiło swoją chęć przyjęcia Ukraińców pod dach, w zamian za dopłaty do czynszu. Ostatecznie z tej możliwości skorzystało wielokrotnie mniej osób, niż było tych deklarujących taką chęć.

Teraz rusza nowy program, który także ma związek z imigrantami. Nie chodzi jednak o uchodźców z terenów, na których toczą się walki.

Odpowiedzialna jest za niego firma Serco. W 2019 roku Home Office podpisał z nią rekordowy kontrakt na 10 lat w wysokości blisko 2 miliardów funtów.

Za tę kwotę deweloper miał lokować tzw. nielegalnych imigrantów w swoich nieruchomościach. Mowa tu m.in. o tych osobach, które znamy z dzienników informacyjnych, a którzy próbują dostać się na Wyspy stłoczeni na łodziach. Są to jednak także osoby, które nie mogą przylecieć legalnie na Wyspy po Brexicie, a chcieliby tu zacząć nowe życie.

Okazało się, że tylko w tym roku przybyło ich do kraju ok. 38 tysięcy. A Serco już ma pod swoją opieką ponad 30 tysięcy osób i kończą im się „moce przerobowe”.

Dlatego postanowiono zwrócić się do prywatnych landlordów. Jeśli jesteście właścicielami nieruchomości, którą możecie w całości przeznaczyć na tymczasowy dom dla imigrantów, to ta oferta jest właśnie dla Was.

Serco gwarantuje opłacanie pełnego rentu na czas trwania umowy. Ponadto pokryte przez firmę będą wszystkie rachunki za zużyte media, w tym prąd, gaz i wodę.

Co więcej, Serco będzie płacić za swoich lokatorów Council Tax oraz zobowiązuje się do pokrycia kosztów napraw czy koniecznych remontów. Biorąc pod uwagę, że firma ta ma oficjalną umowę z Home Office i środki przeznaczone na ten cel, nowy program jest wiarygodny i może warto przemyśleć taką opcję.

Sprawy formalne

Koniec z darmowymi bankomatami w UK! Uważajcie na opłaty podczas wypłacania gotówki!

Published

on

Mamy złą wiadomość dla osób, które są przyzwyczajone do posługiwania się gotówką. Już niebawem na Wyspach praktycznie zabraknie darmowych bankomatów!

Rynek bankowy w UK od lat przechodzi transformację. Wszystko przybrało na prędkości w czasie pandemii.

Byliśmy wtedy zmuszeni do przerzucenia się na tzw. pieniądz wirtualny, czyli płacenie kartami tam, gdzie się dało. Gotówka powoli odchodzi do lamusa.

Zresztą, wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie, np. Szwecję. Tam pieniądz wirtualny jest już zdecydowanie popularniejszy od monet czy banknotów, a te drugie są powoli całkowicie wycofywane z obiegu!

Być może stanie się tak również na Wyspach. Okazuje się, że znikają z mapy UK darmowe bankomaty!

Przyczyną takiego stanu rzeczy nie są jedynie przyzwyczajenia mieszkańców z czasów pandemii. Problem jest bardziej złożony.

Przede wszystkim likwidowane są kolejne placówki bankowe z High Streets. Bankomaty przy nich zlokalizowane były od zawsze darmowe, teraz w dużej części po prostu znikną.

Ponadto zmiany zapowiedział największy operator „niebankowych” bankomatów w UK – Notemachine. Firma ta ma pod swoją opieką blisko 40 tysięcy ATMs w całym kraju.

Zasada ich działania jest prosta – klient nie ponosi żadnej opłaty podczas wyciągania gotówki, za to banki za każdą taką transakcję przekazują do Notemachine ok. 26,5 pensa. Co ciekawa, wspomniana opłata była kiedyś wyższa!

Nic więc dziwnego, że w obliczu kryzysu finansowego działalność Notemachine stała się znacznie mniej opłacalna. Dlatego rozwiązania – według szefów firmy – są dwa.

Albo całkowita likwidacja bankomatów albo przerzucenie opłat na osoby wypłacające gotówkę. Na początek wdrażane będzie oczywiście to drugie rozwiązanie.

Może się jednak okazać, że mieszkańcy Wysp będą dzięki temu jeszcze chętniej korzystać z kart i telefonów do płatności niż z tradycyjnej gotówki. A wtedy zostanie już tylko wyjście nr 1…

Continue Reading

Sprawy formalne

Ważny komunikat do kierowców! Absolutnie nie róbcie tego na stacji paliw!

Published

on

Na łamach The Sun opublikowano ważny komunikat do kierowców od ekspertów z branży motoryzacyjnej. Lepiej o tym wiedzieć!

Temat stacji paliw i tankowania przewija się w mediach w UK od ponad roku. Wtedy to bowiem ceny benzyny i diesla zaczęły rosnąć, a gdy wybuchł konflikt na Ukrainie, dosłownie poszybowały w górę.

Bywało, że za zatankowanie litra ropy napędowej trzeba było zapłacić ponad 2 funty! Dlatego gdy ceny spadały, kierowcy wykorzystywali sytuację i tankowali pod korek, żeby oszczędzić kilka pensów na litrze.

Teraz wszystko unormowało się, a ceny nieco spadły. Nadal są wyższe od tych sprzed roku, ale nie ma już obawy o tankowanie za 2 funty za litr…

Warto jednak poznać ostrzeżenie, które wystosował do kierowców Graham Conway, szef jednej z firm leasingujących samochody na Wyspach. Co ma nam do przekazania ekspert z branży?

Conway ostrzega przed wspomnianym już tankowaniem pod korek. – Mówię to z doświadczenia, zdecydowanie nie warto – radzi. Dlaczego to takie ważne?

Okazuje się, że kierowcy powinni zakończyć tankowanie po tzw. pierwszym odbiciu pistoletu przy dystrybutorze. Jeśli tego nie zrobimy, scenariuszy jest kilka.

Może się okazać, że rzeczywiście dotankujecie o ten litr czy dwa więcej. Skutki uboczne mogą być jednak opłakane.

Conway wspomina kilkanaście sytuacji ze swojej historii zawodowej, kiedy takie tankowanie zakończyło się dla jego klienta kosztowną naprawą – od baku, uszczelek, po przewody, a nawet filtr paliwa. – Chcecie wydać nieplanowane 500 funtów na naprawę? Śmiało, tankujcie pod korek – mówi ironicznie ekspert.

Ponadto może się okazać, że tak dobijane paliwo nie trafi do baku, a zostanie odprowadzone specjalną „ścieżką” pod bakiem. I wyleje się pod samochód, a Wy jedynie stracicie kilka funtów.

Stracić funty jest jednak znacznie łatwiej. Okazuje się, że wiele stacji ma zamontowane w pistoletach przy dystrybutorach tzw. wlew wsteczny. Uruchamia się awaryjnie, kiedy paliwo wpompowywane pod ciśnieniem nie może się już w baku zmieścić.

W ten sposób jest… z powrotem zasysane do węża i trafia do zbiornika pod dystrybutorem. Nie dość więc, że płacicie za paliwo, które nie trafia do baku, to jeszcze dajecie zarobić dodatkowo stacji paliw – następny kierowca będzie tankował to samo, zassane paliwo.

Pamiętajcie o tym następnym razem, kiedy odwiedzicie stację paliw.

Continue Reading

Polecane

Copyright © 2021-22 DomPolski.uk, powered by WordPress.